ycie jest dużo bardziej uporządkowane, kiedy klasyfikujemy innych, przypasowując ich do odpowiednich grup. Stary, młody, gruby, chudy, bogaty, biedny…łatwiej nam się żyje, kiedy wiemy z kim mamy do czynienia. O tym, że pieniądz zdominował ludzkie charaktery wiadomo od VII w. p.n.e, kiedy po raz pierwszy wynaleziono monetę w starożytności. Czy walczący hoplici, oddające cześć herosom niewiasty albo wypoczywający w gimnazjonach mieszkańcy bardzo się od nas różnili?

Każde pokolenie rządzi się swoimi prawami, co wynika z różnic kulturowych, rozwoju techniki, sytuacji politycznej i ekonomicznej kraju. Wpisując w wyszukiwarkę „pokolenie Y” oglądamy grafiki prezentujące kobiety obnażające całą swoją intymności dla przysłowiowych „serduszek”, przechodniów relacjonujących smartfonami ludzkie nieszczęście czy uczniów, zmagających się w wirtualną przemocą. Podobno pokolenie Y, wychowane w realiach wolnego rynku, to ludzie przekonani o własnej wartości, oczekujący swobody, roszczeniowi, nieznoszący krytyki, zmagający się z odrealnionym ideałem piękna. A według nas niewiele różnimy się od tłumów zgromadzonych na arenie, z zapałem śledzących okrutne walki gladiatorów. Jakiś czas temu nasza nastoletnia kuzynka zwierzyła nam się, że w szkole największego „szaca” mają ci, których tłum uznał za wartościowych, przyznając im wirtualne „follow”. To tak samo jak na arenie, gdzie pokonany w walce gladiator mógł prosić obserwujący tłum o łaskę. Uniesiony w górę kciuk oznaczał follow, Lubię to! Pokoleniu Y można zarzucić wiele, i wiele z tych zarzutów jest słusznych, choć osobiście uważamy, że te negatywne cechy charakteru nie są kwestią pokolenia tylko sumienia. Ludzkość od zawsze uwielbiała dramy i karmiła się cudzą głupotą czy nieszczęściem. Dziś nazywamy to hejtem, w czasach średniowiecza owym hejtem były publiczne egzekucje czy tortury (nierzadko dokonywane na niewinnych), zwabiające na plac wiwatujące tłumy.

 

Siostry Bukowskie: Naucz się dostrzegać pozytywy i cieszyć się swoimi umiejętnościami. Takie pogodzenie się z faktami bywa bardzo oczyszczające, a w świecie szalonej pogoni za perfekcją, konieczne.

 

Wewnętrzna misja, jaką odczuwają Siostry Bukowskie jest prosta, chcemy uświadomić ludziom jak ogromny wpływ na poczucie własnej wartości ma zdrowy tryb życia i szacunek do własnego ciała. Jest nam dużo łatwiej dotrzeć do odpowiednich osób z tego względu, że moda na bycie fit opanowała świat. Gdy organizujemy treningi, na których zjawiają się kilkunastoletnie dziewczyny mamy poczucie, że to co robimy ma sens. Jednego odmówić nam, pokoleniu Y, nie można, świadomość wpływu diety i higieny życia z roku na rok jest coraz wyższa. Gdy kilka lat temu pisałyśmy posty na temat korzyści wynikających ze spożywania kaszy bulgur, ciężko było w ogóle gdziekolwiek ją dostać. A dziś na stacji benzynowej, zamiast hot doga i energetyka, możesz kupić gotowy dietetyczny posiłek czy odżywczego batona bez cukru. Życie w globalnej wiosce, jaką generuje wszechobecny Internet, ułatwia nam szerzenie dobrych idei i docieranie do osób z każdego zakamarka Polski. Mieszkając w małej miejscowości (z której same de facto pochodzimy), gdzie nie ma możliwości pójścia na basen czy siłownię, nie musisz być odcięty od świata. Możesz w jednej chwili włączyć darmowy trening online i wykonać go w domu, zainspirować się przepisami czy po prostu napisać wiadomość z prośbą o wsparcie. Nasze życie jest kwestią wyborów dnia codziennego, które wpłyną na to, czy za 40 lat będziesz radosną osobą wędrującą po górach, czy zrzędzącym w fotelu staruszkiem.

Dzięki ogromnym możliwościom, jakie zapewnił nam rozwój techniki i medycyny, dzisiejsze realia wydają się być poprzeczką nie do przeskoczenia. Musisz mieć niesamowicie gruby portfel albo sporo pewności siebie, jeśli chcesz wyjść z tego starcia zwycięsko. Zdecydowanie bardziej polecamy to drugie, bo lecząc kompleksy w gabinecie medycyny estetycznej nie wypracujesz silnego charakteru. Sport natomiast pozwala pokonywać własne słabości, uczy determinacji, daje poczucie pracy nad sobą a co za tym idzie – ogromną satysfakcję i szacunek do samego siebie. Nasz wygląd wpływa na naszą samoocenę, ale nie może jej determinować. Tego właśnie staramy się nauczyć siedemnastoletnie dziewczyny, które piszą do nas wiadomości z pytaniem „jakimi ćwiczeniami powiększyć swój biust, jeśli nie stać mnie jeszcze na operację?” Stań przed lustrem, spójrz na siebie i zaakceptuj fakt, że nie wyglądasz jak modelka, nie masz atletycznej figury, uśmiechu jak z reklamy i ciuchów jak z wybiegu. Mimo to masz w sobie szereg wartościowych cech, jesteś dobrym człowiekiem, pięknie grasz na skrzypcach i pieczesz najlepsze ciasta. Naucz się dostrzegać pozytywy i cieszyć się swoimi umiejętnościami. Takie pogodzenie się z faktami bywa bardzo oczyszczające a w świecie szalonej pogoni za perfekcją, konieczne. Są rzeczy, których nie przeskoczysz, nad innymi możesz pracować. Trzeba w życiu walczyć o własne marzenia, ale warto też wiedzieć, które drogi są nie do przejścia. Wtedy możesz się zatrzymać, zebrać siły i poszukać innej ścieżki.