Home » Smart living » Jak Polska szuka okazji
smart living

Jak Polska szuka okazji

zakupy Polska
zakupy Polska
avatar

Karolina Jasek

SODA Market Research

Polski konsument to sprytny konsument i wiadomo to nie od dziś. Już dekadę temu Polacy uzyskali najlepszy wynik ogólny w testach „zakupowego IQ” i zostali sklasyfikowani na czele europejskiego rankingu.

Ogólnoeuropejskie badanie przeprowadzone przez instytut The Future Foundation na zlecenie Visa UK pokazało, że Polacy radzą sobie doskonale w porównywaniu produktów, próbowaniu nowych produktów, jak również w samokontroli zachowań zakupowych. Te zmienne czynią klientów znad Wisły „sprytnymi” konsumentami.

„Smart shopping” to termin znany od lat, którego 3 podstawowe komponenty to:

  • wiedza konsumentów,
  • zachowania mające na celu pozyskiwanie informacji o promocjach i porównywanie dostępnych ofert,
  • efekty korzystania z promocji sprzedażowych zarówno te twarde, ekonomiczne, czyli zaoszczędzone pieniądze, jak i miękkie, emocjonalne, czyli satysfakcja, wyższa samoocena.

Niezależnie od motywacji, „sprytnych konsumentów” cechują dwa rodzaje aktywności – wyszukiwanie informacji i organizowanie zakupów. Bycie „smart” to nie tylko kupowanie tanio, ale też szybko i wygodnie. Warto pamiętać, że „sprytny” konsument nie jest zwykłym łowcą promocji. Konsumenci uwzględniają czas i koszt dojazdu do danego sklepu, by ocenić faktyczną wartość i opłacalność promocji. Internet wraz z mobilnymi urządzeniami stanowią idealne narzędzia, dzięki którym konsumenci mogą jeszcze sprawniej zorganizować „sprytne” zakupy. Upowszechnianie e-commerce i m-commerce sprzyja więc rozwojowi smart shoppingu.

Polacy chcą być smart i mają na to swoje sposoby. Porównywarki cenowe stały się powszechnym elementem zakupów internetowych. Gazetki wiodących sieci detalicznych na dobre zagościły w naszych domach. Spora część e-konsumentów przegląda strony www agregujące informacje o aktualnych promocjach oraz wyprzedażach (zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych)

Promocje sprzedaży mają najczęściej krótki, z góry określony czas trwania, a ich podstawowym celem jest uzyskanie relatywnie szybkich efektów sprzedażowych. Bardziej zaawansowanym narzędziem są programy lojalnościowe. Uzyskanie „wyłącznej lojalności” w handlu detalicznym jest bardzo trudne. Dość powszechnym zjawiskiem jest tzw. multipartycypacja, multilojalność – sytuacja, w której ten sam konsument jest uczestnikiem kilku programów w danej branży. Wśród kilku kategorii programów (multipartnerskich, punktowych, rabatowych, cash-backowych). Polski rynek programów lojalnościowych wydaje się dość mocno nasycony, a jak wskazują badania coraz więcej Polaków zaczyna wątpić w realne korzyści uczestnictwa w programach, spodziewane jest zatem zamykanie tych nieefektywnych. Warto zauważyć jednak, że ci klienci, którzy w programach zostają, w znacznej części przyznają, że mają one wpływ na ich zachowania zakupowe. (Monitor Programów Lojalnościowych, 2016).

Poszukiwacze promocji (którym daleko do lojalności wobec marki) często szukają okazji na portalach oferujących zakupy grupowe i kupony rabatowe. Choć wciąż funkcjonuje sporo serwisów, nie da się ukryć, że ten format szczyt popularności ma już za sobą. W latach 2010-2014 powstało około 180 platform zakupów grupowych, z czego ponad 100 dość szybko zakończyło działalność.

W październiku 2016 roku Facebook ogłosił uruchomienie usługi Marketplace (choć na razie na liście krajów, gdzie jest dostępna, nie ma Polski). Aplikacja dzięki opcji wyświetlania ofert z okolicy pozwoli pominąć etap wysyłania paczek kurierem czy pocztą, a przez to skrócić proces zakupu. Konsumenci dostają kolejne narzędzie do „sprytnych” zakupów i szukania okazji. Smart shopping wchodzi zatem w fazę f-commerce.

Next article