Home » Millenialsi » Milenialsi jako pokolenie, droga do sukcesu
millenialsi

Milenialsi jako pokolenie, droga do sukcesu

Kamil Bednarek
Kamil Bednarek

Kamil Bednarek

Wokalista, multiinstrumentalista, autor tekstów, producent muzyczny

Grasz od 2008 roku i możesz pochwalić się licznymi statuetkami, sukcesami i setkami przebytych w trasie kilometrów. Rozważałeś kiedykolwiek inną ścieżkę niż muzyka?

Kiedy miałem 19 lat, moja kariera nabrała tempa, wszystko wybuchło. To był czas, gdy podejmuje się życiowe decyzje – moment na postanowienie o swojej przyszłości, studiach. Zamieszanie z programem ułatwiło mi zadanie i nigdy nie zastanawiałem się, co mógłbym robić. Muzyka zawsze była moją pasją, a gdy robi się to, co się kocha, nie przepracowuje się ani jednego dnia w życiu.

Znasz mnóstwo ludzi z różnych przedziałów wiekowych – widzisz jakieś cechy wspólne Milenialsów? Czym się charakteryzujemy jako pokolenie?

Tak, to prawda, spotykałem wielu ludzi – to jest super, bo naprawdę wiele można nauczyć się od starszego pokolenia. Nasze pokolenie łączy to, że byliśmy bardziej wrażliwi – kiedyś też nie mieliśmy dostępu do komputerów, Instagrama, nawiązywanie kontaktów było bardziej prawdziwe. Rozmowy twarzą w twarz, szukanie kolegów na mieście, na wiosce; szło się do domu pytając, czy jest kolega i trzeba było go szukać. Ze starszym pokoleniem łączy nas również to, że wiedzielibyśmy co zrobić z kasetą magnetofonową wciągniętą w odtwarzacz – dzisiejsze pokolenie nie widziałoby powiązania między ołówkiem a kasetą.

Dzięki swojej popularności, możesz wyznaczać kierunki w życiu setek młodych ludzi. Czy zgadzasz się, że jako pokolenie, jesteśmy podatni na wpływy idoli – dobre i złe?

Muzyka ma niesamowity wpływ na trendy i sposób ubierania się, myślenia szczególnie młodych ludzi. Myślę, że są oni bardzo zapatrzeni w artystów, których uwielbiają. Jest pewne związane z tym ryzyko – gdy ktoś promuje nie do końca dobre wartości, agresję, zażywanie narkotyków i zabawy jako najistotniejsze w życiu, to młody człowiek może wzorując się na tym bardzo zbłądzić. Na pewno trzeba więc uważać.

Twój sukces jest wynikiem ciężkiej pracy, poszukiwania inspiracji, ciągłego doszkalania się. Uważasz, ze jest na to ogólna recepta, niezależnie od branży?

Ja miałem bardzo dużo szczęścia. Musiałem trafić do serc moich fanów, być może właśnie tego w tym momencie potrzebowali. Niezmienną receptą na sukces z pewnością jest dystans do branży, całego show biznesu, pokora i duch walki, którego nigdy nie wolno zatracić. Pewność siebie w tym, co się robi, pozwala osiągnąć sukces. Również ciężka praca i bardzo dużo chęci, jeśli ktoś bardzo dużo pracuje i ściąga to myślami, to na pewno jest w stanie osiągnąć wiele. Nie wolno też porównywać się do innych, przesadny perfekcjonizm nie jest wskazany – można się w tym zatracić i nigdy nie być zadowolonym z tego, co się robi, a to przynosi tylko złe skutki. Dystans do siebie, pokora, niegasnący duch walki – to moim zdaniem klucze do sukcesu.

Często zarzuca się Milenialsom brak kultury ciężkiej pracy. Też uważasz, że jesteśmy dumni i kapryśni jako pokolenie?

W porównaniu do naszych rodziców i dziadków zdecydowanie nie jesteśmy nauczeni trybu ciężkiej pracy. Nasi rodzice zawsze chcieli, abyśmy mieli lżej od nich, być może jest to naturalne, że z pokolenia na pokolenie każdy chciałby, aby dzieciaki miały lżej w życiu. Uważam też, że praca i dyscyplina zdecydowanie kształtują charakter, bardziej docenia się wtedy to, co się ma. Jesteś świadomy, ile wysiłku i poświęcenia potrzeba by móc mieć to, na co pracujesz. Nasze pokolenie jest nie tyle rozpieszczone, co nienauczone ciężkiej pracy – choć z pewnością są wyjątki i ludzie, którzy pracują ciężko już od dziecka.

Next article