gnieszka Pilaszewska jest niezwykle ciepłą i powszechnie lubianą osobą, zaangażowaną także w pomoc potrzebującym. W ramach naszej kampanii pytamy aktorkę, jakie działania najchętniej wspiera, czy angażuje w nie także rodzinę oraz skąd bierze się u niej chęć i pomagania?

Pomaganie jest dla mnie równoważne ze współodczuwaniem. Bez tego, według mnie, nie ma chęci niesienia pomocy. Cierpienie ludzi i zwierząt powoduje reakcję łańcuchową – cierpimy z nimi – dlatego pomagamy. Co roku, każdy z osobna w naszej rodzinie, wspomaga oczywiście WOŚP, co miesiąc – UNICEF i datki na schroniska dla zwierząt.

Kocham zwierzęta, ich dobro szczególnie leży mi na sercu, co roku 1 procent mojego podatku wędruje do instytucji zajmujących się ich losem. Nie analizuję skąd wzięła się moja chęć „ratowania świata”, po prostu mam taką potrzebę i realizuję ją zgodnie ze swoją intuicją. Jest wiele fundacji, które zajmują się pomocą potrzebującym, wystarczy wejść na ich strony internetowe... Ten, kto chce pomagać znajdzie milion możliwości.