o trzeba przygotować, rozpoczynając pracę nad własną aplikacją mobilną?

Trzeba przede wszystkim mieć pomysł. Nie musi być on nawet zwizualizowany w postaci projektu, prezentacji z rozpisaną każdą funkcjonalnością. I tak, w trakcie prac, okazuje się, że pojawia się wiele nowych rzeczy, o których nie miało się pojęcia planując aplikację, stąd nie warto zaczynać od rozpisywania bardzo szczegółowych założeń.

Aplikacji mobilnych jest już mnóstwo, skąd wiedziałaś, że Twój pomysł będzie trafiony?

Dokładnie obserwowałam, jakie podobne aplikacje powstają na rynku i każdą z nich testowałam, ale nie jako potencjalną konkurencję, ale z perspektywy zwykłego użytkownika. Szukałam, czego w nich brakuje i zastanawiałam się, co mogę dodać, aby w mojej aplikacji nie było takiej luki.

Czy, aby stworzyć aplikację mobilną, trzeba samemu zajmować się programowaniem?

Nie jestem techniczną osobą, czyli taką, która zna się na kodowaniu. Moją specjalnością jest marketing, tworzenie koncepcji produktu czy pozyskanie inwestorów, ale nie znam się na IT. Na szczęście to nie było przeszkodą, abym mogła stworzyć własną aplikację. Starałam się jednak, nawiązać współpracę z osobami, które znają się na tym, w czym ja mam braki. Myślę, że bez pomocy kogoś doświadczonego, miałabym duży problem z wybraniem programistów. Po pierwsze, wyceny tego samego projektu, jakie dostawałam od różnych osób, bardzo się od siebie różniły. Po drugie, w umowach czaiły się kruczki prawne, o których istnieniu nie miałam pojęcia np. niektóre firmy chcą zatrzymywać prawa do kodu danej aplikacji, nawet po okresie wykonywania zlecenia.

Co Cię zaskoczyło podczas tworzenia aplikacji?

Przede wszystkim zaskoczył mnie czas, jaki potrzebny jest na jej przygotowanie. Nie mam na myśli nawet tworzenia koncepcji biznesowej aplikacji, ale jej techniczne przygotowanie. Wydawało mi się, że ta aplikacja nie będzie skomplikowana, bo ma mieć tylko 3 ekrany główne, ale okazało się, że aby były one w pełni gotowe, trzeba zadbać o bardzo wiele elementów, a stworzenie jednej drobnej funkcji może wymagać tygodni kodowania.

Ile zajęło Ci czasu przygotowanie aplikacji – od pomysłu do wdrożenia?

Pomysł pojawił się w październiku 2015 roku, prototyp był przygotowany w marcu 2016, wtedy też założyłam spółkę w USA. W kwietniu 2016 miałam gotową pierwszą wersję i prezentując ją, pozyskałam inwestorów. Aplikacja będzie dostępna dla użytkowników wiosną tego roku.

Gdybyś miała przejść cały proces jeszcze raz, co zrobiłabyś inaczej?

To trudne pytanie, ale myślę, że po pierwsze nie zakładałabym działalności gospodarczej tak szybko. Zdecydowałam się, że aplikacja będzie częścią firmy w Stanach Zjednoczonych, stąd od momentu jej powstania do dzisiaj, zapłaciłam sporo za obsługę prawną, podatkową i administracyjną. Te pieniądze można było zaoszczędzić, zakładając spółkę teraz, a nie ponad rok temu. Druga rzecz, to nie nastawiałabym się, że wszystko pójdzie szybko i sprawnie. Wtedy rzeczywiście przy pierwszej porażce, można łatwo się poddać, a kluczem do sukcesu pracując nad własną aplikacją, jest cierpliwość.