lockchain, bitcoin i kryptowaluty robią w ostatnim czasie oszałamiającą karierę. Czy jest to tylko chwilowa moda? Czy wręcz przeciwnie – te trzy słowa na stałe zagoszczą w naszym słowniku?

Osoby zainteresowane nowinkami technologicznymi, biznesem oraz światem finansów stale stykają się z newsami dotyczącymi wykorzystania technologii Blockchian w imponująco szerokim zakresie. Bitcoin (BTC), niekwestionowany król kryptowalut, stał się wręcz symbolem digitalizacji płatności i fenomenem inwestycyjnym. O skali zjawiska najlepiej niech świadczy fakt, że czołowa waluta cyfrowa jest dziś częściej wyszukiwana w Google niż legendarni The Beatles, topowa piosenkarka Beyonce czy nawet celebrytka-skandalistka Kim Kardashian.

Dlaczego bitcoin stał się sławny?

Właśnie, skąd ta popularność? Z jednej strony fenomen bitcoina można wytłumaczyć w prosty sposób. Zainteresowanie nim wzrasta wraz ze wzrostem jego kursu (w 2013 r. jedną „monetę” najdrożej można było go kupić za ponad 1000 dolarów, w 2017 r. cena wynosiła nawet 20 000 dolarów), ten zaś jest uzależniony od popytu, który – patrząc na niego długoterminowo – rośnie. Można więc uznać, że spora część osób kupujących bitcoiny widzi w nich sposób na szybki zarobek.

To jednak uproszczenie tematu. Zgodnie z przeprowadzanymi badaniami, choć nadal chęć zysku dominuje wśród pobudek osób, które kupiły walutę cyfrową, już na kolejnych miejscach są czysto praktyczne powody. Użytkownicy bitcoina cenią sobie anonimowość transakcji, możliwość rozliczania się niemal na całym świecie (nawet biorąc pod uwagę, że przyjmowanie płatności w BTC nie jest jeszcze powszechne) czy szybkość przelewu. Co raz częstszym powodem jest też pewna identyfikacja z projektem i chęć jego wsparcia.

Warty odnotowania jest też fakt, że wokół bitcoina narósł pewien mit założycielski. Sama waluta cyfrowa i technologia Blockchain, na której jest oparta, została stworzona niemal dekadę temu przez osobę (lub grupę osób) ukrywającą się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. Projekt miał być odpowiedzią na wtedy jeszcze świeże rany, jakie ekonomii zadał ostatni kryzys gospodarczy . Stąd decentralizacja (brak jednego emitenta waluty, tu każdy może „kopać” bitcoiny za pomocą specjalistycznego sprzętu) czy docelowo ograniczona liczba coinów w obiegu.

Bitcoin to nie wszystko

Oprócz bitcoina na rynku dostępna jest stale rosnąca liczna innych walut cyfrowych. Litecoin gwarantuje jeszcze szybsze transakcje. Ether jest jednostką płatniczą platformy Ethereum, która umożliwia tworzenie zdecentralizowanych aplikacji. Ripple jest walutą projektu skierowanego na potrzeby banków. Przykłady można by mnożyć. To kolejna składowa fenomenu kryptowalut. Każdy może je stworzyć i to społeczność decyduje, która zyskuje akceptację i jest używana.

Po co nam Blockchain?

Podstawą każdej kryptowaluty jest technologia Blockchain, która ma jednak o wiele większe zastosowanie. Dziś sieć bloków jest wykorzystywana m.in. w tworzeniu projektów, które mogą pomóc artystom w promocji i sprzedaży ich twórczości, organizowaniu bezpiecznych głosowań (w których każdy może sprawdzić, czy jego głos został zaliczony na konto odpowiedniego kandydata), która daję szansę stworzenia globalnego rejestru pacjentów i badań medycznych, pisania oprogramowania pod nowoczesne smartfony czy wreszcie w połączeniu ze sztuczną inteligencją może zrewolucjonizować rynek motoryzacyjny.

Jak więc widać rewolucja blockchainowa i kryptowalutowa już się rozpoczęła. Obecnie największym wyzwaniem dla społeczeństwa i rządzących pozostaje jej mądre wykorzystanie i ujęcie w racjonalne ramy prawne.