bezpieczeństwie dzieci w internecie w największym stopniu decyduje zachowanie rodziców. Przy czym nie chodzi o aplikacje do kontroli rodzicielskiej i restrykcyjne przestrzeganie ograniczeń czasu przed ekranem – chodzi o uwagę, wspólną eksplorację internetu i dobre wzorce.

68,6 proc. nastolatków korzystać z internetu nauczyło się bez niczyjej pomocy – wynika z ogólnopolskich badań młodzieży „Nastolatki 3.0”, przeprowadzonych w NASK Państwowym Instytucie Badawczym. Jednocześnie średni wiek inicjacji internetowej polskich dzieci plasuje się w Polsce między 9 a 10 rokiem życia. Oznacza to, że stosunkowo małe dzieci są pozostawione same sobie w procesie poznawania internetu, w którym nie brakuje treści nieodpowiednich lub nawet niebezpiecznych.

Jak pomóc dziecku nauczyć się bezpiecznie korzystać z internetu?

Warto, aby to rodzice dawali dobry przykład, np. dbają o odpowiedni dobór haseł i ich poufność na swoich kontach oraz rozważne korzystanie z mediów społecznościowych, czyli nie publikowanie swoich wrażliwych danych. Odpowiedzialne zachowanie i pogłębianie wiedzy na temat bezpieczeństwa w sieci to klucz do sukcesu. To istotne, aby rodzice uczyli dzieci, zwłaszcza te młodsze, jak rozpoznawać treści wiarygodne i wartościowe i byli pod ręką na wypadek pytań lub trudności. W żadnym wypadku nie należy lekceważyć obaw dziecka, które zgłasza coś niepokojącego. Taką sytuację zawsze trzeba sprawdzić, bo może się okazać, że z dzieckiem próbuje nawiązać kontakt ktoś, kto ma złe zamiary. Nawet jeśli okaże się, że to fałszywy alarm, to dziecko zyskuje pewność, że na rodzica może liczyć i następnym razem też zwróci się o pomoc.

Na początkowym etapie korzystania z internetu dzieci uzyskują zwykle pomoc rodziców, ale w najczęściej dotyczy ona obsługi komputera, przeglądarki internetowej lub innych aplikacji. Natomiast w mniejszym stopniu rodzice poświęcają swój czas na eksplorowanie z dzieckiem treści w internecie. To, w ocenie specjalistów z NASK PIB, błąd, który przynosi konsekwencje w przyszłości. “Zadaniem osób dorosłych jest wprowadzanie dzieci w nowe przestrzenie społeczne. W przestrzeni realnej początkowo dziecko jest stale pod opieką osoby dorosłej. Później, stopniowo, może samo chodzić w znane sobie miejsca. Dopiero wtedy, kiedy nabierze doświadczenia i nauczy się radzić sobie w różnych sytuacjach, może zacząć poruszać się całkiem samodzielnie” – mówi Marta Witkowska, specjalistka ds. bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie z Akademii NASK. Ten sam schemat powinien obowiązywać w sieci. Zwłaszcza, że dziś młodzież spędza naprawdę dużo czasu w cyberprzestrzeni. Rodzice nie mogą sobie pozwolić na nieobecność w tej sferze, jeśli chcą sprawować nad swoimi dziećmi troskliwą opiekę. Jeśli przegapią moment, kiedy dziecko jeszcze oczekuje towarzystwa rodziców, to bardzo trudno będzie wejść w wirtualny świat nastolatka.

Rodzicielskie cyberkompetencje

Przygotowanie do samodzielności w internecie jest integralną częścią wychowania, tak jak nauka dobrych manier i racjonalnego obchodzenia się z pieniędzmi. Trzeba na to zwrócić uwagę. Jeśli rodzice sami wiedzą, jak właściwie postępować, to wpoją dziecku swoje zasady i nawyki. „Dlatego kluczem do kształcenia dzieci jest samokształcenie. Warto, aby dorośli najpierw sami poszukali informacji, poczytali, dowiedzieli się więcej o programach i usługach, których używają. I stosowali się do zaleceń bezpieczeństwa. Te informacje są dostępne, w formie poradników, tutoriali, instrukcji. Trzeba tylko poświęcić czas. Co jakiś czas warto tę wiedzę odświeżać, żeby być na bieżąco z technologią i trendami. Rodzic dobrze poinformowany będzie dla swojego dziecka partnerem, źródłem kompetentnej porady” – mówi Marta Witkowska. Rodzice w naturalny sposób są też dla dziecka źródłem poczucia bezpieczeństwa. Warto, aby dziecko wiedziało, że jeśli ma kłopot lub napotkało w sieci coś niepokojącego, to ma możliwość zwrócić się do zaufanej osoby dorosłej. Nie wolno takich obaw lekceważyć, wyśmiewać. Właściwe zachowanie w takiej sytuacji to okazanie wsparcia, zbadanie problemu i poszukanie rozwiązania. „Ważne jest też, żeby dziecko mogło przyjść po pomoc nawet wtedy, kiedy nabroi i wstydzi się swojego działania. W takiej sytuacji też należy mu zaoferować wsparcie, a nie złościć się i karać. W przeciwnym wypadku następnym razem nie zwróci się po pomoc” – podkreśla ekspertka NASK PIB.