Kuba Bielak , dziennikarz motoryzacyjny TVN Turbo: Nowoczesna technologia sprawia, że obecnie coraz więcej pojazdów wyposażonych jest w systemy automatycznego parkowania, kontrolowania trakcji, hamownia czy nawet skręcania. Rola kierowcy coraz bardziej sprowadza się jedynie do roli pasażera pojazdu.


zy samochody, podobnie jak np. mieszkania, również podatne są na technologię zdalnego zarządzania?

Co raz więcej firm stosuje w swoich samochodach funkcje pozwalające zdalnie sterować różnymi urządzeniami – od dawna znane są możliwości zdalnego rozruchu, rozgrzania silnika czy podgrzewania wnętrza. Obecnie, za pomocą odpowiedniej aplikacji można już otwierać i zamykać samochód, uruchomić go czy nawet zaparkować. Nowością są również innowacyjne wypożyczalnie samochodów, w których za pomocą aplikacji na smartfonie można znaleźć wolny samochód w okolicy, a następnie za pomocą otrzymanych kodów go otworzyć i uruchomić.

Jakie najnowsze trendy technologiczne w wyposażeniu samochodów w najbliższych latach najmocniej wejdą na rynek motoryzacyjny?

Bez wątpienia będą to wszelkie formy co raz większej autonomizacji pojazdów. Już teraz samochody same parkują, hamują, omijają przeszkody, skręcają tam, gdzie samochód uzna to za potrzebne. Komfortowe życie jest obecnie w cenie, nic więc dziwnego, że zwykłe ludzkie lenistwo i chęć ułatwiania sobie życia będzie kołem zamachowym tego trendu. Co raz częściej kierowca woli przerzucić odpowiedzialności za jazdę samochodem na maszynę. Tylko czy przy tym nie traci się frajdy z jazdy samochodem i czy kierowca powoli nie staje się po prostu pasażerem?

Te rozwiązania mają znaczący wpływ na cenę pojazdu?

Co raz częściej tzw. dodatkowe wyposażenie staje się standardowym. Wynika to nie tylko z regulacji prawnych tak jak np. w przypadku systemu ABS czy czujników parkowania, ale również z rosnącej konkurencji miedzy producentami. Wyścig zbrojeń trwa i co raz więcej nowinek technologicznych będzie można nabyć w standardzie w najtańszej wersji danego modelu. Tak dzieje się np. z multimediami, klimatyzacją, elektrycznymi szybami czy systemem audio.

Czy systemy automatycznej kontroli pojazdu, np. utrzymania trakcji bądź systemy parkowania, nie niwelują umiejętności samego kierowcy?

Stare przysłowie kierowców mówi: „żeby jeździć, trzeba jeździć”. Umiejętność parkowania, z którym większość kierowców ma mniejsze lub większe problemy, jest najlepszym dowodem, że aby doskonalić daną umiejętność należy ją wielokrotnie powtarzać. Jeśli przestaje się trenować manewry traci się zdolność oceny odległości, koordynacji, czucia przestrzeni itp. Tak jest z każdym elementem prowadzenia pojazdu, który jest przejmowany przez automatyzację.

Zgadza się więc Pan ze stwierdzeniem, że w nieodległej przyszłości prowadzenie samochodu przez człowieka – ze względu bezpieczeństwa – będzie nielegalne?

Mam nadzieję, że nie dożyję tych czasów, ale być może tak będzie. Takie rozwiązanie może być wynikiem koniunktury w motoryzacji lub działań politycznych narzucających pewne rozwiązania dla tzw. bezpieczeństwa ogółu. Trafiłoby to na podatny grunt społeczeństwa konsumpcyjnego, które ewoluuje w dość niebezpiecznym kierunku – powoli staje się ono bezwolnym nawozem dla olbrzymiej machiny wytwarzania wszelakich dóbr, z których większość jest zbędne. Łatwiej sterować kimś, kto zostanie dowieziony przez maszynę w odpowiednim, bezpiecznym, kontrolowanym tempie do pracy niż pozwolić mu podejmować samodzielnie trudne decyzje podczas jazdy samochodem. Oczywiście wszystko dla bezpieczeństwa użytkowników dróg. Tylko czy to dobry kierunek rozwoju ludzkości?