RENI JUSIS: wokalistka, autorka tekstów, muzyki i producentka nagrań.

 

d jakiego bodźca zaczęła się Twoja pasja do ekologicznego trybu życia?

Od dziecka natura była mi bardzo bliska, co jest w dużym stopniu zasługą mojego taty i dziadka – obydwaj byli leśnikami. Odkąd pamiętam ceniłam sobie kontakt z naturą, bardzo lubiłam spędzać wakacje pod namiotem. 10 lat temu miałam styczność z organizacją ekologiczną WWF, a przełomem była akcja detox, gdy oddałam krew na badanie pod kątem obecności w niej toksyn i okazało się, że w moim organizmie nadal jest pewna szkodliwa substancja, którą przed laty wycofano z użycia, a ja odziedziczyłam ją od moich rodziców. To dało mi impuls do myślenia o przyszłości moich dzieci, o przestawieniu się na zdrowy, prośrodowiskowy tryb życia.

Taki tryb funkcjonowania łączy się tylko ze zdrową żywnością czy przejawia się też w innych dziedzinach codziennego życia?

Zdrowe odżywianie to jedynie początek całej ścieżki działań prozdrowotnych i prośrodowiskowych. Nie wolno zapominać o recyklingu czy choćby o budownictwie ekologicznym, które na pierwszym etapie jest faktycznie kosztowne, ale w ogólnym, długoletnim rozrachunku broni się ekonomicznie. W każdej dziedzinie życia można funkcjonować tak, aby dbać o środowisko naturalne. W Internecie funkcjonuje mnóstwo blogów i poradników obrazujących, jak domowymi sposobami tworzyć np. naturalne kosmetyki czy środki czystości. Tak jak w przypadku popularnego już procesu domowego pieczenie chleba, tworząc produkt samemu mamy pełną kontrolę nad jego składnikami. To korzystne dla nas, bo możemy pozbyć się alergenów i konserwantów.

Panuje przekonanie, że życie zgodne z naturą jest dużo droższe. Zgadzasz się z tym poglądem?

Walczę z tym mitem w mojej książce „Poradnik dla zielonych rodziców”. Faktycznie, na pierwszy rzut oka może się wydawać, że żywność ekologiczna jest bardzo kosztowna, ale ilekroć spotykam się z młodymi rodzicami to zachęcam ich do tworzenia kooperatywy spożywczej. Łączymy się w kilka bądź kilkanaście rodzin i wspólnie kupujemy np. warzywa i nabiał bezpośrednio od rolników produkujących żywność ekologiczną. Na wieś jedzie jedno z nas, dzięki czemu oszczędzamy na transporcie oraz pomijamy marże pośredników. Kooperatywie działającej w Lublinie udało się wynegocjować z rolnikami ceny, które są zbliżone do cen żywności konwencjonalnej. Jasne, organizowanie się w takie społeczności wymaga pewnych nakładów czasu i energii, ale finalnie z pewnością jest opłacalne.

RENI JUSIS: Ilekroć spotykam się z młodymi rodzicami, to zachęcam ich do tworzenia kooperatywy spożywczej. Łączymy się w kilka bądź kilkanaście rodzin i wspólnie kupujemy np. warzywa i nabiał bezpośrednio od rolników produkujących żywność ekologiczną.

 

Aktywnie prowadzisz blog EkoMama. O co czytelnicy pytają Cię najczęściej?

Głównie poruszamy tematy dotykające kwestii „ekologia a ekonomia”. Coraz większą popularność zyskują również tematy prozdrowotne – coraz więcej osób w medycynie naturalnej szuka rozwiązań problemów związanych z atopowym zapaleniem skóry, nietolerancją pokarmową czy chorobami cywilizacyjnymi.

Nadal jesteś aktywna na scenie muzycznej. Wróciłaś z nową płytą BANG!, która została wyróżniona nagrodą Fryderyka w kategorii Album Roku Elektronika.

Fantastyczne było to, że gdy nagrywałam ten krążek, panowała kompletna wolność. Nie miałam jeszcze podpisanego kontraktu fonograficznego, żadnych oczekiwań. Do projektu zaprosiłam zupełnie nowych muzyków i przez cztery miesiące eksperymentowaliśmy, będąc ciekawi co wyjdzie z połączenia naszej energii.