odziennie otwierają się przed nami nowe możliwości. Podstawowym czynnikiem, który to umożliwia i napędza jest informacja. Jej sprawne przekazywanie decyduje o sukcesie lub porażce niemalże każdego przedsięwzięcia, bez względu na to czy ma ono charakter służbowy czy prywatny. Wraz ze zmianami, które zachodzą wokół nas, ewoluuje sposób porozumiewania się. Komunikacja odbywa się dziś w czasie rzeczywistym, błyskawicznie. Często ma charakter masowy, nawet jeśli prowadzi ją jednostka. Jest to możliwe dzięki technologii, która wyposażyła nas w szereg narzędzi i, co równie ważne, umożliwiła powszechny do nich dostęp. Właśnie dzięki tym narzędziom posiedliśmy zdolności, którymi kilkadziesiąt lat temu mógłby posługiwać się tylko filmowy agent 007 lub superbohaterowie z komiksów.

Zdolność bilokacji i jednoczesnej videorozmowy twarzą w twarz z kilkoma osobami, z których każda jest na innym kontynencie to dopiero początek. Nowoczesne technologie dają nam także możliwość codziennego kontaktu ze sztuczną inteligencją, która przyjemnym głosem, precyzyjnie odpowiada nam na każde zadane pytanie. Niczym niezwykłym stało się posiadanie w kieszeni mapy całego świata wraz z osobistym przewodnikiem, który poprowadzi nas za rękę, jednocześnie oświetlając drogę latarką, opowiadając historię mijanych miast, parków i budynków i mierząc nasze podstawowe parametry życiowe tj. np. ciśnienie. Na koniec, po dotarciu do celu bez trudu nagramy film w jakości 4k i udostępnimy go wszystkim zainteresowanym, na całym świecie. To wszystko dziś stało się faktem. Robimy takie rzeczy każdego dnia.

Polacy korzystają z mobilnego Internetu około  1,8 godziny dziennie, choć to i tak mniej niż użytkownicy światowi, którzy łączą się z siecią przez urządzenia przenośne średnio 2,7 godzin  (źródło: serwis We AreSocial). Z kolei przewidywania analityków Gartnera wskazują, że liczba podłączonych do Internetu przedmiotów codziennego użytku w przedsiębiorstwach, instytucjach publicznych i naszych domach do 2020 roku przekroczy 26 miliardów. Nowoczesne gadżety i pojęcia takie jak nowe technologie, wirtualna rzeczywistość, big data, mobile, dane w chmurze, e-commerce to nie science fiction, to nasza współczesna, w dużej mierze mobilna, rzeczywistość.

Mobile, mobilny, mobilność

Prędkość rozwoju mobile przypomina rozkwit Internetu na samym początku jego funkcjonowania. Dzieje się tak za sprawą rosnącej potrzeby bycia ciągle „podłączonym” i w naturalnej konsekwencji rozwoju narzędzi, które pozwalają na szybszą i ciągłą komunikację. Kiedyś bycie komunikacyjnie mobilnym sprowadzało się do posiadania telefonu komórkowego. Obecnie mobile to nowoczesne smartfony, tablety, komputery pokładowe w samochodach, smartwatche i inne wearables. Na pierwszy rzut oka to raj dla gadżeciarzy. Ale jeśli przyjrzymy się uważniej, to zobaczymy ocean możliwości np. w kontekście zagadnień związanych z ochroną zdrowia, promocją kultury czy zarządzania domowym portfelem.

Mobilność to społeczny trend, a wręcz stan umysłu. Dzięki kanałowi mobile możemy otrzymywać informacje w chwili, gdy właśnie ich potrzebujemy, na żądanie, a coraz częściej nawet zanim zdążymy o nich pomyśleć.

Mobile to wielowymiarowa platforma, dzięki której możemy wykonywać różne czynności, trafiając z komunikatem do więcej niż jednego odbiorcy. Każdy wpis w mediach społecznościowych zobaczy wielu z naszych znajomych. Dzięki powiązanym z Facebookiem aplikacjom możemy pochwalić się muzyką, której właśnie słuchamy, miejscem, w którym jesteśmy, a także tym co jemy i z kim przebywamy. Dzięki temu możliwy jest natychmiastowy zbiorowy dialog, bo mobilność w połączeniu z social mediami to współczesna forma rozmowy. Mobile jest przedłużeniem, rozbudowaniem tego co do tej pory robiliśmy przy pomocy komputerów i pójściem krok dalej, bo dzięki miniaturyzacji możemy narzędzia mieć zawsze i wszędzie przy sobie.

Ile razy zdarzyło się nam wrócić do domu po telefon, który został na stole, bo czuliśmy się bez niego jak bez ręki? Telefon jest często pierwszą rzeczą, której szukamy zaraz po przebudzeniu, a jego rozświetlony ekran ostatnim obrazem, który widzimy tuż przed zaśnięciem. Coraz częściej zdarza się nam również budzić się w nocy i sprawdzać co się dzieje w wirtualnym świecie. Uporczywe sprawdzanie wiadomości i spoglądanie na telefon czy przypadkiem nie przeoczyło się kolejnego powiadomienia, to coraz częstsza przypadłość. Dzieje się tak dlatego, że nie chcemy, aby cokolwiek nas omijało lub działo się bez naszego udziału. Z psychologicznego punktu widzenia zjawisko to nazywa się FOMO (fear of missing out). FOMO jest nową chorobą cywilizacyjną, przejawiającą się lękiem przed tym, że wypadniemy z obiegu i przestaniemy być na bieżąco.

Dlaczego mobile jest big, czyli jeszcze trochę statystyki

Trend smartfonizacji nabiera mocy także nad Wisłą. To dlatego producenci nowoczesnych telefonów nie obawiają się, że rynek się nasyci. W Polsce coraz popularniejsze stają się tablety, choć w tym wypadku rynek jest już raczej nasycony. To, że mamy coraz więcej mobilnych narzędzi wyraźnie widać w badaniach Internetu. Według raportu „Digital Social&Mobile in 2015” na świecie ponad jedna trzecia stron internetowych przeglądana była przez urządzenia mobilne. W Polsce odsetek ten sięga aż 46 proc. Trend smartfonizacji to wyzwanie dla dzisiejszych przedsiębiorców. Aby sprostać oczekiwaniom mobilnego konsumenta, przyzwyczajonego do łatwego dostępu do informacji, muszą zadbać o responsywność swoich stron internetowych na urządzeniach przenośnych. Ale to zaledwie podstawa. Ważny jest także dobór treści oraz ich format. Pamiętajmy, że na mobile sprawdzają się krótkie komunikaty, zawierające meritum. Dynamicznie rośnie także popyt na treści video, po które chętnie sięgają użytkownicy mobile. W sposób naturalny korzystają oni z wielu źródeł informacji o firmie, interesującej ich ofercie, czy produkcie, dlatego tak ważna jest obecność na różnych platformach – jak serwisy społecznościowe, fora, czy blogi. Ważnym trendem jest także tworzenie dedykowanych aplikacji dla użytkowników. Dobrze obrazuje to sektor bankowości mobilnej. Będąc klientem banku X nie musimy dziś logować się przez swój telefon, czy tablet na jego stronę internetową, bo wszystkie operacje możemy wykonać używając aplikacji, którą mamy na telefonie. Dodatkowo, w aplikacji firmy mogą zawrzeć wartościowe z punktu widzenia użytkownika informacje np. listę najbliższych bankomatów, czy kursy walut.

Mobile = użytkownik

Jedną z głównych cech, która charakteryzuje i łączy większość urządzeń i aplikacji mobilnych jest ukierunkowanie na użytkownika. Pomocna dłoń. Asystowanie. Pomoc przy przejściu przez  ciążę, rzuceniu palenia, zrzuceniu zbędnych kilogramów, czy ugotowaniu spaghetti. Podpowiedzą  jak się optymalnie wyspać, oszczędzać, dotrzeć do celu czy nauczyć się hiszpańskiego. To tylko namiastka tego, co oferują nam aplikacje. Stawiają jeden warunek – powiedz im trochę o sobie.

Mobile zawsze stawia użytkownika na pierwszym miejscu. Jego oczekiwania i potrzeby były i są nadrzędne. Dzięki nowoczesnym funkcjom, m.in. geolokalizacyjnym, jako użytkownik smartfona udostępniamy ogromne ilości danych o tym, gdzie przebywamy, jakie miejsca odwiedzamy. W połączeniu z danymi o naszych zainteresowaniach, aktywnościach i emocjach,  przekazujemy dostęp do ogromnej bazy informacji o nas samych. Dzięki temu przekazy, jakie trafiają do nas poprzez kanał  mobile stają się coraz bardziej  dopasowane do naszych potrzeb i oczekiwań.  Mobile jest więc kopalnią wiedzy o użytkownikach, a mądre jej wykorzystanie może stać się potężnym narzędziem do komunikacji z nimi. Trzeba jednak pamiętać, że dzisiejszy użytkownik, to użytkownik wymagający i przede wszystkim w dużej mierze świadomy. Udostępniając dane o sobie, w zamian oczekuje wysokiej jakości informacji, która zaspokoi jego potrzeby tu i teraz.

Wczorajsza futurystyczna wizja staje się dziś naszą rzeczywistością. Historia opowiedziana w filmie „Her” w reżyserii Spike’a Jonze ma już swoje realne odbicie w apple’owej Siri i androidowym Google Now. Te inteligentne systemy staja się coraz bardziej zaawansowanymi osobistymi asystentami. Zwracają się do nas po imieniu, znają nasze preferencje, obowiązki, tryb dnia. Dzięki nim można zaplanować pracę i czas wolny. Podają informacje najbardziej interesujące nas w danej sytuacji a także pozwalają sprytnie zmodyfikować scenariusz w odniesieniu do zmieniających się wydarzeń np. przypomną o nadchodzących płatnościach za rachunki, sprawdzą pogodę, podadzą godzinę odjazdu najbliższego autobusu a w razie spóźnienia lub korków zaproponują alternatywny środek transportu i wykonanie telefonu do osoby, z którą spotkanie było zaplanowane.

Nowoczesność i tradycja

Rozwiązania mobilne przebojem wkroczyły w nasze codzienne życie, a obecnie powoli docierają do bardziej tradycyjnych sektorów takich jak administracja publiczna, zdrowie, czy przemysł. Można pokusić się o stwierdzenie, że są rewolucją przemysłową naszych czasów. Tam, gdzie dotychczas nowe technologie były raczej dodatkiem i świadczyły o otwartości na innowacyjność, pojawia się nowa, mobilna rzeczywistość. Jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że możemy złożyć deklarację podatkową przez Internet, że w sieci możemy sprawdzić swoje dane związane ze zdrowiem czy ubezpieczeniami. Nie dziwimy się też, że u lekarza badania przepisują nam w „systemie” i po prostu mamy się zgłosić do odpowiedniego gabinetu. Powoli zaczynamy wkraczać w czas e-recept, które w 2017 roku staną się pełnoprawnym dokumentem ordynowania i dystrybucji leków. Coraz bardziej świadomie korzystamy z m-bankowości i finansów mobilnych. W tym roku punktem zwrotnym może okazać się popularyzacja na świecie technologii ApplePay, a w Polsce standaryzacja BLIK, stworzona przez 6 największych banków w Polsce, które w portfolio mają wielu klientów bankowości mobilnej. Dotychczas brak jednolitych zasad był problemem, który miejmy nadzieje zostanie szybko rozwiązany. Gdy powstanie odpowiednia i szeroka sieć akceptacji tego systemu oraz poprawiona zostanie jakość zabezpieczeń, to liczba entuzjastów m-płatności dynamicznie wzrośnie. Wówczas płatności mobile przestaną być innowacyjnym rozszerzeniem a staną się standardem.

Jak wynika z raportu „ Marketing Mobilny w Polsce 2013/ 2014” dziś  praktycznie każdy użytkownik smartfona odróżnia go od „zwykłej” komórki i już tylko 7 proc. Polaków ma z tym problem.

Inny wymiar kultury

Ciekawe zjawiska obserwujemy także w obszarze kultury,  która za sprawą nowych technologii wchodzi w nową erę. Żyjemy w czasach, w których informacja powinna być łatwo oraz szybko dostępna, dlatego digitalizacja kultury to nieodwracalny trend i tą drogą powinny podążać instytucje takie jak  muzea, galerie sztuki, czy biblioteki. Cyfryzacja źródeł naukowych, unikalnych dzieł sztuki, popularnych powieści, czy historycznych zdjęć to szansa na ich upublicznienie i zwiększenie skali dotarcia do odbiorców. To również, co szczególnie warto podkreślić, zmierzanie w kierunku jednakowego dostępu do wiedzy i kultury niezależnie od statusu ekonomicznego czy miejsca zamieszkania.

O ile wygodniej jest  w każdej chwili wspomóc się telefonem, który  może nas poinformować o tym, co właśnie oglądamy, jaka jest historia powstania obrazu czy rzeźby, dlaczego autor pokazał rzeczywistość w ten, a nie inny sposób? Technologia daje nam możliwość interakcji z historią, wyciągania z niej więcej, jeśli tego chcemy, przeżywania głębiej i podzielenia się tym przeżyciem ze światem. Sztuka ma możliwość wyjścia z gablot i pozwala nam się dotknąć bez uszczerbku dla niej samej. Warto w tym kontekście także wspomnieć, że Polska stała się światowym liderem jeśli chodzi o Beacony, systemy lokalizujące wewnątrz budynków oparte o technologię Bluetooth. Beacony to małe urządzenia nadawcze, które mogą zostać przyczepione w kluczowych miejscach i przesyłać szczegółowe informacje i opisy eksponatów.

Polska firma Moiseum stworzyła aplikację DailyArt, która, która codziennie publikuje jedno dzieło sztuki dawnej wraz z krótką ciekawostką na jego temat. Aplikacja przez wiele serwisów, w tym magazyn Time, zaliczana jest do czołówki światowych aplikacji edukacyjnych. Bardzo pochlebne recenzje o DailyArt publikowały wielkie zagraniczne serwisy technologiczne m.in. The Next Web, TUAW, Mashable, VentureBeat. Ponadto serwis The Next Web określił DailyArt mianem jednej z 12 najlepszych edukacyjnych aplikacji 2012 roku.

Mobile w kulturze to także Rozszerzona Rzeczywistość (Augmented Reality). Kolejny polski sukces to aplikacja MyWarsaw, która prowadzi użytkownika przez Warszawę trasą doktora Korczaka. Każdy z punktów trasy zawiera jedno zdjęcie możliwe do obejrzenia w technologii Rozszerzonej Rzeczywistości, nie użytej dotychczas na taką skalę w Polsce. Dzięki nałożeniu półprzeźroczystego archiwalnego zdjęcia możemy w maksymalnym stopniu przybliżyć użytkownikowi oblicze stolicy z lat 30. i 40. ubiegłego wieku. Aplikacja jest także grą miejską – część z przystanków jest zablokowana. By je zobaczyć, należy wypełnić zadania pokazujące się w odblokowanych miejscach – należy odpowiedzieć na pytanie, wybrać poprawną odpowiedź lub zrobić zdjęcie wskazanemu miejscu. Całość zintegrowana została z mediami społecznościowymi (Facebook, Twitter, Foursquare).

Czego można się spodziewać w najbliższym czasie

Nadchodzące miesiące będą okresem dalszego odkrywania przez użytkowników olbrzymiego potencjału jaki drzemie w posiadanych przez nich urządzeniach. Przed nami czas poszukiwania zastosowań komercyjnych i masowych dla Beaconów, czas kolejnych premier w kategorii wearables oraz dalszy rozwój płatności mobilnych. Kanał reklamy mobilnej będzie się coraz intensywniej rozwijał i zapewne wkrótce marketerzy i przedsiębiorcy będą lokować coraz większe budżety w tak spersonalizowany kanał komunikacji. W ten sposób będą trafiać z przekazem reklamowym do tych faktycznie zainteresowanych, którzy z większym prawdopodobieństwem mogą stać się nabywcami produktu bądź usługi.

Warta podkreślenia jest dynamika rozwoju sektora e-medycyny. 8 milionów Polaków miesięcznie szuka informacji związanych z szeroko pojętym zdrowiem w sieci. Pojawiąjące się w niej aplikacje mobilne to kolejny krok do rozwoju rynku telemedycyny. Mobilna kontrola zdrowia, która oczywiście nie zastąpi lekarza, staje się bardzo widocznym trendem. Dotyczy to zarówno osób młodszych, które np. uprawiają sport i chcą wiedzieć, ile spaliły kalorii, jak i osób starszych, dla których aplikacje mierzące parametry krwi, czy przypominające o zażyciu leków są cennym wsparciem w życiu codziennym. Przykładem wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom pacjentów mogą być takie aplikacje jak Odetchnij Spokojnie, która ułatwia funkcjonowanie osobom chorym na alergię i astmę zawierające między innymi kalendarz pyleń, Moja Ciąża wspierająca przyszłe mamy na każdym etapie ciąży czy doskonale wszystkim znane  Endomondo.

Ogromną popularnością, szczególnie wśród młodszych użytkowników, cieszą się także wearables i dobrym przykładem może być tu bransoletka Nike+FuelBand, która mierzy codzienną aktywność sportową i spalanie kalorii po to, by informować użytkownika, czy zrealizował danego dnia założony plan i jak wygląda jego postęp w treningach. Sama bransoletka z kolei motywuje do osiągania lepszych wyników.

Przyszłością mobile jest content wideo. Jeden obraz może zastąpić tysiąc słów, bo duża część naszego społeczeństwa to wzrokowcy, którzy szybciej zapamiętują treści przekazywane właśnie w tej formie. Wartościowe merytorycznie filmy wideo, wrzucone do sieci, skracają czas poświęcony na uzyskanie potrzebnych użytkownikowi danych i urozmaicają komunikację. Obecnie tworzenie atrakcyjnych wizualnych treści jest proste i dość tanie. Wymaga jedynie unikalnego pomysłu i ciekawych informacji oraz odpowiedniej oprawy wizualnej, dostosowanej technicznie również do urządzeń przenośnych.

Mobile powinien współistnieć i współgrać z innymi mediami i kanałami komunikacji. Już dziś wyraźnie zarysowuje się trend, w którym czas spędzony w towarzystwie urządzeń mobilnych zwiększa się kosztem i innych mediów. Aby widz poświęcił więcej czasu konkretnemu programowi w tv, odsyła się go do świata mobilnego, gdzie może obejrzeć np. kulisy ulubionego serialu, których nie zobaczy nigdzie indziej. Uwaga użytkownika ze srebrnego ekranu przenoszona jest na ekran przenośny. W taki sposób można zbudować z nim więź, zachęcić do powracania przez pokazanie mu, że ma się dla niego coś więcej, pewną wartość dodaną.