latego często korzystają z prywatnych urządzeń w pracy. BYOD stał się trendem globalnym. Postawy młodych ludzi wobec BYOD na całym świecie, w tym również w Polsce, oraz wpływ trendu na bezpieczeństwo sieci korporacyjnych – zbadała firma FORTINET.

BYOD (Bring Your Own Device) polega na tym, że pracownicy masowo używają prywatnych smartfonów, tabletów i laptopów w pracy. Trend bardzo szybko rozwija się zwłaszcza wśród młodych ludzi należących do pokolenia nazywanego Generacją Y. To pokolenie wyżu demograficznego z lat 1980-1995, które w odróżnieniu od poprzedniego, określanego mianem Generacji X, oswoiło nowinki technologiczne oraz aktywnie korzysta z mediów i technologii cyfrowych.

Trendy globalne

Badanie przeprowadzone na zlecenie FORTINET potwierdza rozprzestrzenianie się trendu BYOD na całym świecie, także w Polsce. 74 proc. respondentów na świecie i 69 proc. w naszym kraju zadeklarowało, że bardzo często wykorzystuje prywatne urządzenia mobilne w celach służbowych. Pracownicy mogą w ten sposób odbierać e-maile, czy pobierać pliki z sieci korporacyjnej będąc w pociągu, domu, czy nawet na plaży. Dla firm oznacza to przede wszystkim wzrost wydajności pracy, a dla pracowników jest wygodniejsze.

Badania wyjaśniają dlaczego młodzi pracownicy chętnie korzystają z własnych smartfonów, tabletów i laptopów w pracy. Większość po prostu lubi używać osobistych urządzeń i mieć stały dostęp do swoich aplikacji. Uważa tak 33 proc. badanych zarówno na świecie, jak i w Polsce. Dla 26 proc. respondentów na świecie (i dla 14 proc. Polaków) powodem jest wzrost efektywności pracy. Warto jednak podkreślić, że 26 proc. naszych rodaków twierdzi, że nie chce wykorzystywać własnych urządzeń w pracy. To więcej niż zadeklarowali respondenci w skali ogólnoświatowej, gdzie uważa tak tylko 15 proc. ankietowanych.

Bezpieczeństwo

„Korzystanie przez pracowników z prywatnych smartfonów i tabletów w celach służbowych niesie ze sobą również ryzyko. Specyfika urządzeń mobilnych umożliwia pracownikom dostęp do sieci korporacyjnej i biznesowych aplikacji z dowolnego miejsca. W ten sposób duża ilość poufnych informacji firmowych jest przechowywana na prywatnych smartfonach i tabletach. Ujawnienie lub utrata tych danych byłoby być bardzo groźne dla biznesu.” – zauważa Mariusz Rzepka, FORTINET, Territory Manager na Polskę, Ukrainę i Białoruś.

Z badania wynika, że 36 proc. ankietowanych na świecie (20 proc. w Polsce) nie zastosowałoby się do zakazu używania osobistych urządzeń w pracy. Z nieautoryzowanych przez firmę aplikacji korzystałoby 30 proc. respondentów na świecie i 17 proc. w Polsce.

„W skali globalnej to najbardziej niepokojący rezultat badania,” – mówi Mariusz Rzepka, FORTINET, Territory Manager na Polskę, Ukrainę i Białoruś. – „Warto jednak zwrócić uwagę, że aż 80 proc. naszych rodaków zapewniło, że nie używaliby osobistych urządzeń wbrew takiemu zakazowi ze strony pracodawcy, a 83 proc. nie przekroczyłoby korporacyjnej polityki bezpieczeństwa w zakresie aplikacji mobilnych. To najwyższy wskaźnik wśród wszystkich 15 krajów poddanych badaniu.”

Dla większości ankietowanych (66 proc. świat i 67 proc. Polska) właściciel prywatnego urządzenia mobilnego jest ostatecznie odpowiedzialny za ryzyko związane z wykorzystaniem go w celach zawodowych. Wynik ten pokazuje, z jakim wyzwaniem muszą zmierzyć się firmy, aby zabezpieczyć korporacyjną sieć przed zagrożeniami, wynikającymi z używania przez pracowników osobistych smartfonów, tabletów, czy laptopów w pracy.

Nieodwracalny proces

„Przedsiębiorstwa muszą sobie zdawać sprawę, że aby skutecznie chronić sieć korporacyjną i dane firmowe przed zagrożeniami pochodzącymi z urządzeń mobilnych, muszą rozwiązywać kwestie bezpieczeństwa na poziomie sieci, a nie jej punktów końcowych. W efekcie, jedynym efektywnym rozwiązaniem jest ochrona rdzenia sieci oraz kontrola nad przychodzącym i wychodzącym ruchem z zewnętrznych urządzeń. Dziś jest oczywiste, że firmy będą musiały włożyć sporo wysiłku, aby dostosować się do sytuacji zewnętrznej i w nowy sposób wspierać swoich pracowników. Nie mają alternatywy – BYOD jest faktem, od którego nie ma już odwrotu,” – podsumowuje Mariusz Rzepka.