illenialsi to pokolenie urodzone w czasach rozkwitu technologii. Wszędzie biegamy ze słuchawkami na uszach słuchając muzyki z nowych odtwarzaczy. Też tak masz?

Słucham muzy podczas sprzątania albo jazdy samochodem. Wiec nie za często. Mam bardzo dużo muzyki i dźwięków w swoim z życiu i uwielbiam cisze. Ta też najbardziej mnie uspokaja i inspiruje.

O naszym pokoleniu mówi się, że wolimy przeżywać niż posiadać. Co przez to rozumiesz i czy podpisujesz się pod tym stwierdzeniem?

Zgadzam się z tym, ale nie lubię wrzucać wszystkich do jednego worka. Jak to bywa, najlepiej znaleźć zloty środek. Jestem wychowana tak, że trzeba myśleć o przyszłości i nie trwonić energii I pieniędzy tylko na teraźniejszość. Że warto się trochę po ograniczać na dzień dzisiejszy, by mieć kiedyś lepiej i bezpieczniej. Z drugiej strony, są takie osoby, które całe życie tylko gromadzą pieniądze i swój cenny czas na to, że kiedyś coś się wydarzy, życie mija a najcenniejsze są właśnie przeżycia. Chyba to jest trudne i fajnie znaleźć receptę w życiu na umiejętność podróżowania, dobrą zabawę a zarówno nie być rozrzutnym bez zahamowania i kompletnie beztroskim.

 

Ewa Farna to bez wątpienia jedna z najbardziej utalentowanych i utytułowanych piosenkarek w naszym kraju. Wygrała festiwale w Opolu i Sopocie. Sprzedaje dziesiątki tysięcy płyt i koncertuje niemal bez przerwy.

 

Mówią rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiała pracować. Twoim zdaniem warto zamieniać pasję w biznes?

To pierwsze zdanie mama zawsze mi powtarzała. I tak mam. Jeżeli Twoja pasja staje się Twoja praca, co może oznaczać, że jesteś w tym naprawdę dobry, to staje się automatycznie twoim biznesem. Jeżeli Twoja pasja płaci Ci rachunki, ZUSy, pomaga zatrudnić następne osoby, to staje się Twoim biznesem czy chcesz czy nie. I dobrze! Myślę, że ważne jest uświadamianie sobie tego, że ta praca wywodzi się z Twojego hobby i cieszenie się tym, iż należysz do osób, które zarabiają na życie tym, co kochają najbardziej. Budzisz się rano, jasne ze masz problemy w pracy i dużo na głowie, bo teraz to już odpowiedzialność, ale to normalne. I świetnie, że budzisz się i idziesz robić to co kochasz. Czego więcej sobie można życzyć.

Od najmłodszych lat śledziliśmy rozwój Twojej kariery. Dorastałaś na oczach swoich fanów. Czy popularność zmieniła Ewę Farnę?

W każdej branży ma wpływ na rozwój człowieka środowisko, w którym spędzasz czas. Z drugiej strony, myślę, że nadal jestem Ewa z Wedryni, która ma tych samych kumpli. Nie wiem jakim byłabym człowiekiem, gdybym nie była rozpoznawalna – pierwszą płytę w Czechach wydalam w wieku 13 lat, jako nastolatka. W wieku dojrzewania zmieniasz się nieważne czy jesteś popularny czy nie więc nie jestem w stanie powiedzieć, jaki wpływ na tą zmianę miała popularność a jaki po prostu normalne dojrzewanie (śmiech).

 

Ewa Farna: W każdej branży ma wpływ na rozwój człowieka środowisko, w którym spędzasz czas. Z drugiej strony, myślę, że nadal jestem Ewą z Wedryni, która ma tych samych kumpli.

 

Jesteś jedną z najbardziej zapracowanych gwiazd na naszym rynku muzycznym. Wyobraź sobie, że możesz jeden dzień spędzić zupełnie inaczej z kimkolwiek chcesz. Jak by to wyglądało?

Wlanie teraz mam wolne i spędzam czas najlepiej – z mężem, z rodzina w domku, z psem w lesie i jestem przeszczęśliwa. Ale jeżeli pytasz tak zupełnie nierealnie pomarzyć, to mogłabym rano pójść na jogging i śniadanko z Billem Gatesem, potem na spacer z Dalajlama. Obiad zjadłabym z Beyonce i Pink, potem lekcja wokalu chętnie z Demi Lovato czy Jessie J. Ok. 16stej meeting z Maxem Martinem – mistrzem światowej produkcji muzy, a jakby nie miał czasu to DR Luke też ok. Wieczorem kolacja z Nicholasem Wintonem albo Janem Pawłem II a na wieczorny drink na barze tylko Johnny Depp. O proszę, się rozmarzyłam (śmiech).