Robert Biedroń, polski polityk, od 2014 prezydent Słupska

 

im wg Pana jest współczesny gentleman?

Gentleman to osoba wrażliwa na otoczenie. I chodzi zarówno o innych ludzi, ale także o środowisko: zwierzęta, całą naturę. Nie wyobrażam sobie dziś mężczyzny, który mówi o sobie, że jest gentlemanem, nie jest wrażliwy na los innych.

W stosunku do kobiet gentleman to oczywiście nikt w stylu: całuję rączki, „ą”, „ę”, proszę bardzo pani przodem. Współczesny gentelman to mężczyzna wyemancypowany, solidarny z kobietami, który rozumie aspiracje kobiet, ich ambicje i dążenia. To ktoś kto wspiera kobiety, np. w ich działaniach w sferze publicznej. I nie chodzi o deklaracje, bo takich jest pełno. W sejmie posłowie prawicowi, którzy przed kamerami bronią czci kobiet i prezentują się jako rycerze, poza kamerami zachowują się wobec nich w sposób, który daleki jest od postawy gentlemana. Tego nie słychać w telewizji, ale gdy kobiety idą na mównicę, gdy przemawiają, to bardzo często stykają się z niewybrednymi żartami, są obrażane, ośmieszane. To dlatego, że weszły na męską agorę, zamiast siedzieć w domu zajęły miejsce w przestrzeni publicznej i chcą się w niej realizować. Wielu mężczyznom to się nie podoba.

Współczesny gentleman robi na agorze miejsce dla kobiet, sprawia, że czują się dobrze we własnej skórze, wspiera ich rozwój. Znam i podziwiam wiele kobiet walecznych, mądrych życiowo, nie bojących się działać w zgodzie ze sobą. Zresztą od kobiet właśnie – na przykład na Kongresach Kobiet uczę się cały czas wrażliwości na sprawy kobiet. Żałuję, że nie ma dziś w Polsce szerszej przestrzeni do tego, żeby mężczyźni mogli się emancypować. Bez tego stają się ubożsi.

 

Robert Biedroń: Gentle – znaczy wrażliwy, i to jest podstawowa cecha współczesnego nowoczesnego mężczyzny.

 

Gentleman to mężczyzna, który rozumie i docenia kobiety, a także widzi nierówności, w jakich w dalszym ciągu funkcjonujemy i stara się je niwelować. W domu, w heteroseksualnej rodzinie to wsparcie w codziennych obowiązkach, dzieleniu się nimi w sposób sprawiedliwy. Z kolei polityk-gentelman to ktoś, kto dba o to, żeby te sfery życia, które najczęściej są wciąż niestety przypisane kobietom, były lepiej rozwinięte, dofinansowane. Na przykład dostęp do żłobków i przedszkoli, in vitro, stanowcza walka z przemocą domową, której ofiarami w przytłaczającej większości są kobiety.

Co go identyfikuje na zewnątrz?

Kultura osobista, która przejawia się zarówno w zachowaniu, ubiorze, a także – co najważniejsze wartościach. Ktoś pięknie ubrany, z manierami, kto z pogardą wypowiada się na przykład o uchodźcach, czy o osobach z niepełnosprawnościami nie jest gentlemanem. Kwestia identyfikacji zewnętrznej jest więc odzwierciedleniem tego, co w środku.

Jakie cechy charakteru powinien reprezentować?

Gentle – znaczy wrażliwy, i to jest podstawowa cecha współczesnego nowoczesnego mężczyzny. Za wrażliwością idzie odpowiedzialność, a za nimi odwaga. To są moim zdaniem postawy.