wrot lub wymiana nietrafionych prezentów kupionych w sklepie stacjonarnym zależy od dobrej woli sprzedawcy. Nie ma on obowiązku przyjęcia produktu, który po prostu nam nie pasuje. Gdy sprzedawca dobrowolnie oferuje możliwość zwrotu towaru, sam określa warunki. Może żądać np. dołączenia opakowania, metek. W zamian – może zaproponować konsumentowi m.in. zwrot gotówki, wymianę czy bon na zakupy w tej samej sieci. Żeby uniknąć rozczarowania, warto przed zakupem upewnić się, czy dany sklep przewiduje możliwość zwrotu lub wymiany.

Inaczej jest w przypadku zakupów przez Internet – w odróżnieniu od transakcji w sklepach tradycyjnych – przysługuje nam prawo do zwrotu produktu w ciągu 14 dni od jego odbioru. Nie musimy podawać żadnego powodu – po prostu towar może się nam nie podobać. Warto pamiętać, że będziemy musieli pokryć koszty odesłania przesyłki do przedsiębiorcy. A ten – zwróci cenę, którą zapłaciliśmy za towar oraz koszty jego wysłania. Będą to jednak najtańsze koszty dostawy oferowane przez przedsiębiorcę. Jeżeli np. oferuje list zwykły za 10 zł oraz polecony za 20 zł i wybierzemy tę drugą opcję dostawy, to w przypadku rezygnacji z zakupów – możemy liczyć tylko na zwrot najtańszej opcji, czyli 10 zł.

Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy – taki napis jest sprzeczny z prawem. Sprzedawca jawnie informuje, że łamie nasze podstawowe prawo konsumenckie, czyli prawo do reklamacji. Możliwość złożenia reklamacji przysługuje nam zawsze wtedy, gdy produkt ma wadę. Np. buty, które miałby być nieprzemakalne, przepuszczają wodę. Nie ma znaczenia, że kupiliśmy rzecz z ekspozycji, na wyprzedaży, w promocji – w ciągu dwóch lat od zakupu możemy dochodzić swoich praw. Reklamację składamy w sklepie, w którym zrobiliśmy zakupy, najlepiej na piśmie. Możemy żądać: naprawy, wymiany, obniżenia ceny (musimy wskazać o ile powinna się obniżyć) lub gdy wada jest istotna - zwrotu pieniędzy. Wybór jednej z tych opcji należy do klienta. Co ciekawe, w ciągu dwóch lat od zakupu możemy reklamować również artykuły spożywcze, choć najlepiej zrobić to tak szybko, jak tylko stwierdzimy wadę. Jednak reklamację powinniśmy złożyć tak, aby zmieścić się w ramach terminu przydatności do spożycia albo daty minimalnej trwałości.

Dowód zakupu jest niezbędny do zgłoszenia reklamacji. Potwierdza on, co kupiliśmy, kiedy, za ile, od kogo. Najprostszym jest paragon. Ponadto – dowodem zakupu może być potwierdzenie płatności kartą, wyciąg z konta, faktura, a nawet zeznania osób, które towarzyszyły nam podczas zakupów. Ponieważ paragony często blakną, warto je kserować.

Jeżeli sprzedawca nie chce uwzględnić reklamacji, lub nie wiemy, co zrobić z nieudanym prezentem kupionym w Internecie, zachęcam do skorzystania z bezpłatnych porad udzielanych przez rzeczników konsumentów lub organizacje konsumenckie. Warto zadzwonić także pod darmowy numer 800 889 866.