akich ogólnych zasad należy przestrzegać, aby okres przedświąteczny i świąteczny był okresem w miarę spokojnym, ułożonym i radosnym, a nie okresem nerwów, pośpiechu i gorączkowej pogoni za zakupami?

Święta to ważny, ale też trudny czas. Przygotowania świąteczne, domowe porządki, rodzinne spotkania mogą być źródłem stresu. Im więcej od siebie i bliskich wymagamy, tym bardziej się frustrujemy. Dlatego warto przede wszystkim zadbać o świąteczną atmosferę związaną z dobrymi emocjami i wzajemną życzliwością, a mniej o drogie prezenty, lśniący czystością dom i suto zastawiony stół. Dlatego pierwsza z zasad powinna dotyczyć naszego samopoczucia i może brzmieć: ”Święta to czas radości, a nie udręki”. Druga ważna zasad dotyczy wartości, które są dla nas ważne, i może ona brzmieć: „Święta celebrujmy zgodnie z tym, co jest dla nas w tym czasie największą wartością”. Dlatego święta to doskonała okazja do zażegnania rodzinnych sporów, wybaczenia wzajemnych krzywd i puszczenia w niepamięć przykrości, które czasem sobie wyrządzamy. Moja ulubiona zasada świąteczna brzmi: „Święta to czas pojednania, który przynosi spokój i ukojenie”.

W jaki sposób najefektywniej kontrolować domowy budżet szykując święta? Jak nie wpaść w spiralę zadłużenia?

Na kontrole domowego budżetu, szczególnie w świątecznym czasie, najlepszym sposobem jest planowanie. Dlatego zaplanujmy i zapiszmy najważniejsze wydatki, podsumujmy koszty, i z kartką oraz wyliczoną co do złotówki gotówką pójdźmy na świąteczne zakupy. W domu zostawmy karty bankomatowe, a w szczególności kredytowe. Kupmy tylko to, co wcześniej zaplanowaliśmy, i zakończy rok bez niepotrzebnych długów!

Jak ocenia Pani coraz częstszą praktykę „odpuszczania” świąt przez Polaków i wzmożonych wyjazdów wakacyjnych? To efekt wypalenia i przytłamszenia świętami czy pragmatyczne skorzystanie z możliwości wzięcia urlopu i wyjazdu?

Świąteczne wyjazdy, wycieczki, to zarówno efekt naszego przepracowania, jak również rozluźnienia więzi rodzinnych. Wyjazdy do kurortów, egzotyczne wycieczki, to nowy trend, który wypiera dawne tradycje i zwyczaje. Dla pokolenia seniorów taka decyzja jest ekstrawagancją. Rodzinność świąt ustępuje miejsca potrzebie zabawy i po prostu odpoczynku. To, co jest jednak ważne, to fakt, że wyjechać na urlop w góry czy lecieć na egzotyczną wycieczkę możemy również w innym czasie, ale tylko raz w roku ubieramy choinkę, dzielimy się opłatkiem z rodziną i tylko raz przychodzi do nas Święty Mikołaj. Jest tak wiele pięknych zwyczajów związanych z tradycją naszych świąt, że szkoda to zamienić na coś, co możemy zrobić o dowolnym czasie.

Dlaczego Polacy tak bardzo przejmują się świętami? Zawsze staramy się wszystko przygotować perfekcyjnie, mimo że szykujemy to dla najbliższej rodziny. A może właśnie dlatego, że próbujemy się pokazać przed rodziną, czasami stajemy na głowie, by zapiąć wszystko na ostatni guzik?

Niestety czasem zależy nam mniej na treści, a bardziej na formie i na tym, aby zrobić wrażenie, i to szczególnie na najbliższej rodzinie. Błysk zazdrości w oczach szwagierki czy pochwała ze strony teściowej są dla nas ważniejsze niż nasze samopoczucie. Dlatego tak ważna jest zasada, która mówi o tym, że święta to czas celebrowania tego, co jest naprawdę istotne, a chyba nie jest to „robienie wrażenia” na kimkolwiek?

Jakie rady miałaby Pani dla osób, które święta spędzają – nie z własnego wyboru – w samotności?

Osobom niemającym możliwości spędzenia świąt z rodziną czy przyjaciółmi gorąco polecam skorzystanie z zaproszenia parafii, fundacji czy innych miejsc i organizacji, które oferują świąteczny poczęstunek, wspólną modlitwę i życzliwe towarzystwo w tym wyjątkowym czasie. Święta Bożego Narodzenia to czas celebrowania bliskości i życzliwość wobec innych, i to właśnie ta piękna tradycja daje nam energię i nadzieję na cały nadchodzący rok.