ak u Pani wyglądają przygotowania do świąt? Grudzień to zawsze bardzo zabiegany miesiąc, jak Pani w tym czasie udaje się w domu stworzyć świąteczną atmosferę?

Bardzo lubię cieszyć się świętami przez cały grudzień, dlatego pierwsze przygotowania rozpoczynam już przed 6 grudnia. W domu ustawiam choinkę, rozwieszam lampki i świąteczne ozdoby. Od 23 grudnia moja kuchnia zaczyna pachnieć świętami. W całym domu unosi się aromat pierników i skórki pomarańczowej. Ja staram się nie pracować i mogę w całości poświęcić się świątecznym przygotowaniom. Chociaż przez cały rok gotuję bardzo dużo, to niestety przez brak czasu rzadko przygotowuję potrawy moim bliskim. Dlatego święta są zawsze świetną okazją by ugotować dla nich coś pysznego.

Jakie potrawy królują na Pani wigilijnym stole? Przygotowuje Pani tradycyjne dania czy jest Pani zwolenniczką nowoczesnej świątecznej kuchni?

Ja jestem zdecydowanie tradycjonalistką i bardzo cenię sobie polską, wigilijną kuchnię. Uważam, że przez 364 dni możemy dowolnie eksperymentować w kuchni, ale wigilia to jedyny taki, wyjątkowy dzień w roku, kiedy na stole powinny królować tradycyjne potrawy. Na moim stole wigilijnym jak co roku pojawi się karp, przygotowywany na różne sposoby, będą pierogi, barszcz, kapusta z grzybami oraz wspaniałe ciasta.

Czy ma Pani jakieś sprawdzone sposoby na szybkie i bezstresowe przygotowanie świątecznego stołu?

U mnie w rodzinie panuje podział obowiązków. Każdy odpowiedzialny jest za przygotowanie innych potraw. Ja zawsze przygotowuję słodkości i ciasta, z czego bardzo się cieszę, bo to zdecydowanie moja ulubiona cześć kuchennych obowiązków. Na pewno przygotowując świąteczne potrawy nie można się stresować. Przecież zakalec to nie koniec świata, a goście nie pogniewają się na nas za opadnięty sernik. Musimy pamiętać, że świąteczną atmosferę tworzą przede wszystkim ludzie, którzy razem zasiadają przy wigilijnym stole i to oni są najważniejsi w czasie świąt.

 

Anna Starmach: Dla mnie najważniejsi w święta są ludzie. Zarówno ci bliscy, z którymi spędzam Boże Narodzenie, jak również ci, których czasem przez cały rok nie zauważamy. (Fot.: TVN/Iza Grzybowska)

 

Woli Pani dostawać czy robić prezenty bliskim? Jaki prezent najmilej panią zaskoczył?

Chyba jak każdy lubię dostawać prezenty i uwielbiam, kiedy inni cieszą się z prezentów, które ode mnie otrzymują. Świąteczne zakupy i przygotowywanie prezentów zawsze zaczynam bardzo wcześnie, zazwyczaj w listopadzie wszystkie podarunki mam już gotowe. I niestety prawie każdego roku tak bardzo nie mogę doczekać się świąt, że wszystkie prezenty rozdaje przed wigilią. Ja bardzo lubię dostawać prezenty od serca, takie które mają jakąś wartość emocjonalną. Prezentem, który najbardziej zapamiętałam był stary zeszyt ze zbiorem wspaniałych przepisów oraz foremki do ciasta wykonane własnoręcznie przez moją siostrę. Jako mała dziewczynka dostałam pod choinkę lalkę Barbie z długimi włosami, która była moim ogromnym marzeniem – to też prezent, którego nigdy nie zapomnę.

Co jest dla Pani najważniejsze podczas świąt, bez czego nie wyobraża sobie Pani Bożego Narodzenia?

Dla mnie najważniejsi w święta są ludzie. Zarówno ci bliscy, z którymi spędzam Boże Narodzenie, jak również ci, których czasem przez cały rok nie zauważamy. Od lat z rodziną na święta pomagamy potrzebującym, przygotowujemy dla nich paczki, włączamy się w akcje charytatywne. Boże Narodzenie to magiczny czas, warto podczas świąt się na chwilę zatrzymać i pomyśleć o innych.