aangażowanie charytatywne osób znanych często wywołuje skrajne komentarze. Jednym imponuje filantropijna postawa, inny krytykują, że to działania pod publiczkę. Jak to jest w Polsce z zaangażowaniem charytatywnym Gwiazd?

Badania, które w 2012 roku zostały przeprowadzone przez Uniwersytet SWPS pokazały, że zaangażowanie znanych osób w reklamę marki społecznej znacząco zwiększa jej efektywność, podnosi rozpoznawalność, a tym samym zwiększa szanse powodzenia akcji. Organizacje pozarządowe od lat starają się zapraszać do współpracy osoby publiczne. Jak pokazują doniesienia zebrane na portalu gwiazdydobroczynnosci.pl, jest wiele instytucji, które robią to z powodzeniem.

Polskie Gwiazdy często i chętnie angażują się w działania społeczne. Najwięcej z nich działa na rzecz dzieci. Przykładem może być aktorka Anna Dereszowska, od lat promująca ideę tworzenia rodzin zastępczych, czy Mateusz Damięcki, regularnie odwiedzający małych pacjentów w szpitalach.

Są tacy, którzy pomagają anonimowo i tacy, którzy pomagają oficjalnie, zostając np. twarzami kampanii społecznych. Dlaczego to robią?

Impulsem w moim życiu, który sprawił, że zdecydowałam się pomagać jest to, że jestem szczęśliwa, cenię każdą chwilę w życiu i chciałabym uszczęśliwić też innych ludzi – mówi Katarzyna Zielińska.

Pomagając innym pomagasz sobie, bo dobro zawsze wraca. Nie musimy się tego wstydzić, ani przed tym szczególnie uciekać. To jest okej, że pomagając innym sprawiamy, że świat jest lepszy niż pięć minut temu, działa również i dla nas. Trzeba o tym mówić wprost: tak, robię to dla siebie!, powiedziała Joanna Brodzik, w czasie Balu Charytatywnego „Gwiazdy Dobroczynności”, na którym odebrała nagrodę za swoją długoletnią działalność społeczną.

Rozpoznawalność i zasięgi kont Gwiazd w mediach społecznościowych sprawiają, że portale takie jak Facebook czy Instagram stają się miejscem angażowania fanów na rzecz dobrych działań. Świetnie wykorzystuje to Filip Chajzer, który regularnie nagłaśnia problemy społeczne lub zachęca do przekazania wsparcia konkretnym osobom. W mniej niż jeden dzień udało mu się zebrać ponad 30 tysięcy na zakup aparatu słuchowego dla niesłyszącego pracownika jednej z warszawskich firm lub zorganizować urodziny dwunastolatce ze spektrum autyzmu. Promowana na jego Facebooku akcja „Zbiórka dla Powstańców” przyniosła w ciągu dwóch lat ponad milion osiemset tysięcy złotych wsparcia dla bohaterów stolicy. Sam Chajzer tak mówi o swoim zaangażowaniu: Wszystko, co robiłem, było robione spontanicznie, z potrzeby serca, żeby pomóc ludziom i trochę sobie. Nie dla nagród, zasług i oklasków.

Działalność dobroczynna znanych i lubianych osób wszystkim przynosi korzyści: zwiększa rozpoznawalność akcji, wywołuje radość i uśmiech obdarowanych, przynosi pozytywne skutki wizerunkowe i emocjonalne pomagającemu, dlatego dla wszystkich czytających mam propozycję: czytając artykuły „Znana Gwiazda pomogła…” powstrzymajmy się od komentarzy spekulujących, dlaczego to zrobiła. Dobro zawsze przynosi dobro.