Może się wydawać że to, z jakich urządzeń korzysta w domu, nie ma większego znaczenia. Bo ile można zaoszczędzić używając lepszego sprzętu? Ale gdy wyobrazimy sobie, że lodówka działa przez cały rok 24 godziny na dobę to okazuje się, że mniejsze zużycie prądu pozwala zachować w portfelu pokaźną kwotę.

Mniej znaczy taniej

Producenci sprzętu AGD i RTV coraz większą wagę przywiązują do energooszczędności urządzeń. Wymusili to konsumenci. Wiedzą już bowiem, że po co kupować pralkę i lodówkę o klasie energetycznej B, gdy za porównywalną cenę lub niewiele drożej można mieć sprzęt klasy A, A+ lub A++. Klasy energetyczne wprowadzono po to, by ułatwić konsumentom wybór sprzętu AGD. To skala według, której określa się efektywność urządzenia, czyli stosunek rocznego zużycia energii przez dane urządzenie do standardowego zużycia energii tego typu urządzeń – od najbardziej energooszczędnych (A) do najmniej (G). Spotyka się też klasy jeszcze bardziej energooszczędne czyli A+ (ok. 10 proc. mniejsze zużycie energii w stosunku do klasy A) lub A ++ (ok. 20 proc. mniej). Mówiąc jeszcze bardziej konkretnie: np. pralka 
o najwyższej klasie energetycznej zużywa ok. 30– 40 proc. mniej energii niż stare modele niższej klasy.

– Kupując sprzęt AGD coraz więcej osób bierze pod uwagę kryterium energooszczędności. Zasada jest prosta. Wyższa klasa oznacza lepszą oszczędność energii, która kosztuje coraz więcej. Jej mniejsze zużycie przekłada się na realne oszczędności – tłumaczy Arkadiusz Osicki z Fundacji na Rzecz Efektywnego Wykorzystywania Energii, kierownik projektu TopTen.

Jakość

O ile w przypadku AGD konsumenci zdążyli się przyzwyczaić do kupowania energooszczędnego sprzętu, to trochę inaczej jest w przypadku RTV. Tu nie ma klas, którymi można by się posiłkować wybierając, np. telewizor. Znaczenie ma zastosowana technologia. Jak tłumaczy Arkadiusz Osicki urządzenia RTV nowej generacji są bardziej energooszczędne niż starsze. Niby oczywiste. Jednak pierwsze telewizory plazmowe zużywały więcej energii niż kineskopowe. – Konsumenci musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest ważniejsze – lepsza jakość obrazu, czy oszczędność energii – opowiada Arkadiusz Osicki. Gdy pojawiła się technologia LCD sytuacja się zmieniła, ponieważ sprzęt LCD był znacznie bardziej energooszczędny.

– Technologia rozwija się błyskawicznie. Teraz ekrany LCD zużywają o 60 proc. mniej energii niż to było na początku. Jeszcze większy skok technologiczny dokonał się w przypadku telewizorów plazmowych. A nowe rozwiązania, jak np. technologia LED są coraz bardziej energooszczędne – mówi Arkadiusz Osicki.

LED (light emitting diode) to niewielkie diody, które zastosowane zostały, m.in. w cienkich telewizorach. Charakteryzują się nie tylko m.in. wysokim nasyceniem kolorów ale też zużywają o 40 proc. mniej energii niż telewizory LCD. Więc już nie trzeba wybierać między jakością 
a oszczędnością energii i mniejszymi rachunkami.