Dominik Strzelec
Prowadzący program „Polowanie na ogród” oraz „Remont razem”

 

Panie Dominiku, jest Pan znany głównie z programu „Usterka” oraz „Polowanie na Ogród”. Oba programy bazują na idei DIY. Czy może nam Pan zdradzić skąd wzięła się u Pana pasja do wykonywania większych czy mniejszych zajęć domowych samodzielnie?

Myślę, że mam to wpisane w kod DNA. Mój tata zawsze zajmował się takimi rzeczami, lubił to, sprawiało mu to sporo frajdy. Nie inaczej jest ze mną. Zwyczajnie odziedziczyłem po tacie zamiłowanie do majsterkowania i tworzenia. Kiedy mój tata zajmował się namiętnie tymi rzeczami, technologie i materiały były nieco inne. Ich dostępność też nie ułatwiała sprawy. Dziś bez trudu mogę wejść w posiadanie drogą kupna, rozmaitych tworzyw, surowców. Mogę wybierać i swobodnie decydować się na interesującą mnie jakość produktów i technologię. Myślę o sobie jak o człowieku renesansu. Jestem ciekawy świata, techniki i natury. Uczę się języków, uprawiam sporty, zgłębiam tajniki sztuki ogrodnictwa. Bardzo lubię tworzyć. Samodzielne działanie sprawia, że efekty smakują inaczej, lepiej. Satysfakcja jest jakby pełniejsza. Jestem zwolennikiem „teorii podziału” tzn. nie powinno się samodzielnie robić wszystkiego, być samowystarczalnym w każdej dziedzinie. Jestem zwolennikiem outsorcinng’u tj. instalację wod-kan załatwia hydraulik, meble robi stolarz, a maluje pokój – malarz. W domu sam robię wszystkie te rzeczy – lecz nie robię ich zarobkowo, na zlecenie. Każdą z tych prac zajmują się członkowie mojej ekipy zgodnie z umiejętnościami i wykształceniem, które posiedli w danej dziedzinie. Moja maksyma to: Jakość, jakość i jeszcze raz brak kompromisów, a rzeczy, zrobione z kawałka sznurka i drucika nie są w kręgu moich zainteresowań.

Powszechnie wiadomo, że w remontach, a także projektowaniu ogrodów najważniejsze są materiały. Czy zdradzi nam Pan czym należy się kierować przy dobieraniu surowców? Jak należy dobierać materiały aby były trwałe i służyły nam na długie lata?

Przez wiele lat uczyłem się czym jest jakość i jak możemy wpływać poprzez właściwe wybory, na żywotność przedmiotów, projektów. Tu kompromisy się nie sprawdzają. Teraz wiem, że coś co jest dobre, fachowe i profesjonalne – musi kosztować. Tak jest ze wszystkim. Produkty najwyższej klasy są droższe. Wynika to z nakładów poniesionych przez firmy, podczas opracowywania receptur, składów, jakości i technologii wytworzenia. Tanie produkty powstają jedynie w oparciu o plan/rys funkcjonalności i składu chemicznego – a to już nie wymaga takich nakładów i zasobów wartości intelektualnych i badawczych. Przy doborze materiałów ja kieruję się własnym doświadczeniem. Wiedza produktowa plus kontakty w branży budowlanej i ogrodniczej pozwalają mi z łatwością dokonywać właściwych wyborów. Kieruję się wynikami badań, porównań konsumenckich, opiniami ekspertów w danej dziedzinie – ważne tylko, aby ekspert był niezależny. Myślę, że wybory są łatwiejsze kiedy cena nie jest najważniejszym kryterium. Rozumiem, że często tak właśnie jest. Lecz przestrzegam przed takim myśleniem. Warto poczekać, zaoszczędzić, dołożyć grosza i kupić materiał z wyższej półki. Żywotność tanich produktów jest niska. Podam przykład, mój osobisty: w ogrodzie muszę postawić domek narzędziowy. Mógłbym bez trudu zakupić takowy z drewna w markecie, składzie budowlanym lub surowiec z tartaku. Taki domek ma określoną żywotność, a jego uroda i styl nie powalają. Dlatego rozkładam budowę na etapy – wydatek nie jest jednorazowy i duży, będzie może nieco dłużej, ale z najwyższej półki i stylowo. Konstrukcja z aluminium ekstrudowanego połączonego z dużymi przeszkleniami i specjalnym sidingiem. Jeżeli mam do zrobienia donice/klomby – to nie wybieram palisady betonowej – decyduję się na granit lub gnejs. I tak mam ze wszystkim. Wiem, że jakość zapewnia mi spokój i styl życia. To mój styl i filozofia życiowa.

Jaka jest obowiązkowa check lista podczas przygotowań do remontu w domu czy do rewolucji w ogrodzie? Jakie są najczęściej popełniane błędy przy tego rodzaju aktywnościach?

Lista nie jest taka długa. Kilka punktów:

  1. Budżet – od niego wszystko się zaczyna. Jak mamy wolne fundusze zaczynamy myśleć o remoncie. Sugestia: jeżeli ktoś wyliczy/oszacuje, że remont pochłonie 10 tys. PLN – proponuje aby przygotował rezerwę w wysokość i 50 proc. budżetu zakładanego
  2. Bez projektu ani rusz. Na podstawie takiego szczegółowego opracowania można tworzyć listę zakupów materiałów i określać czas remontu, stworzyć harmonogram prac. Maksyma: planuj długo – buduj/remontuj krótko. Krótko znaczy taniej.
  3. Lista zakupów. Ważne elementy remontu – nie powinniśmy na nich oszczędzać. Przykład. Jeżeli jest to remont kuchni, warto zainwestować większe fundusze w : blaty, okucia
  4. (prowadnice szuflad, zawiasy, samodomykacze), sprzęt AGD. Tańsze mogą być np. fronty szafek, oświetlenie.
  5. Firma remontująca – wyłącznie po rekomendacji znajomych, osób z branży, eksperta/doradcy projektowego. Nie brać firm z przypadku lub tych które mogą wejść na plac remontu – choćby jutro. Przedstawiciel firmy, musi być komunikatywny, używać fachowego nazewnictwa i znać odpowiedzi na większość zadawanych mu pytań. Jakość wymiany informacji – powinna być na wysokim poziomie tzn. zrozumiała, wyjaśniająca zawiłości procesu.

Przy prowadzeniu programów związanych z pracami w domu i ogrodzie miał Pan zapewne okazje obserwować pracę „fachowców”, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę przy doborze ekipy remontowej?

Oj, tak. Mamy okres dużego natężenia inwestycyjnego oraz deficyty kadrowe. Co niestety nie ułatwia sprawy. Należy zwrócić uwagę na:

– dostępność ekipy: wolna od zaraz może oznaczać kłopoty,

– sprzęt/narzędzia: brak podstawowych do wykonania zlecenia – przekreśla firmę, należy podziękować,

– warto przed zaproszeniem ekipy do siebie, zapoznać się technologią i zasadami prac, które chcemy zlecić – lektura prasy fachowej i obejrzenie kilku filmów w Internecie nie zrobią z nikogo fachowca, ale ułatwią weryfikację fachowca; jeżeli potrzebne będą określone zabiegi i czynności, o których fachowiec nic nie wie – proponuję zrezygnować,

– fachowiec sam powinien przedstawić szczegółowy plan działania,

– posiłkujmy się rekomendacją czy marketingiem szeptanym. Informacje o dobrej firmie krążą w przestrzeni.

Czy pasja przekłada się na majsterkowanie we własnym domu? Czy wykonuje Pan elementy wystroju domu, bądź ogrodu?

Oczywiście, że tak. Uwielbiam pracować we własnym domu, choć muszę przyznać, że ostatnio coraz mniej mam na to czasu, ku mojej rozpaczy. O ile do remontu domu, wnętrza – chętnie posiłkuję się wsparciem firm wyspecjalizowanych, o tyle do ogrodu, który jest moim oczkiem w głowie – nikogo nie wpuszczę.