edług różnych badań, globalna wartość tego rynku w 2015 r. to ok. 70 mld dolarów i ocenia się, że do 2020 r. będzie on rozwijał się w tempie średnio 8 proc. rocznie. Momentum Partners podkreśla, iż w 2015 r. wydatki na produkty z dziedziny cyberbezpieczeństwa wyniosły 77 mld dolarów, natomiast koszty przeciwdziałania skutkom udanych ataków hakerskich to kolejne 491 mld dolarów. Dynamiczny rozwój rynku cyberbezpieczeństwa to nie tylko skutek rosnącego popytu wynikającego z dynamicznego wzrostu liczby zagrożeń w cyberprzestrzeni, ale także efekt coraz większego zapotrzebowania. Wynika ono m.in. z konieczności odpowiedniego zabezpieczenia instalacji przemysłowych oraz przemysłowych systemów sterowania, będącej jednym z podstawowych wymagań tzw. czwartej rewolucji przemysłowej.

Dostosowanie gospodarki do nowej cyfrowej ery opartej na Internecie rzeczy i automatyzacji procesów przemysłowych stanowi jedno z priorytetowych wyzwań zarówno tzw. Planu Morawieckiego, jak i sektorowych strategii gospodarczych UE. Komisja Europejska szacuje, iż w wyniku cyfryzacji produktów i usług unijny przemysł wytwórczy mógłby zarobić w ciągu 5 lat ok. 110 mld euro. Aby jednak potencjalne zyski nie przemieniły się w realne straty, konieczne jest zapewnienie odpowiedniego poziomu cyberbezpieczeństwa.

Polska ma potencjał, aby stać się liderem cyberbezpieczeństwa przemysłowego. Nasz kraj posiada zarówno odpowiednie zasoby kadrowe – specjalistów (ok. 15 tys. absolwentów kierunków informatycznych rocznie), jak i mobilizację wynikającą ze struktury gospodarki, której ok. 20 proc. stanowi przemysł o stale zwiększającej się produkcji i produktywności. Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na dynamiczny rozwój polskiego rynku ICT (ok. 4 proc. rocznie). Cyberbezpieczeństwo systemów sterowania przemysłowego mogłoby stać się polską specjalizacją narodową będąc, z jednej strony, naszym towarem eksportowym, a z drugiej czynnikiem umożliwiającym zwiększenie innowacyjności technologicznej i produktowej na miarę czwartej rewolucji przemysłowej.

Instytut Kościuszki wraz z Katedrą Telekomunikacji AGH, Międzynarodowym Centrum Bezpieczeństwa Chemicznego (ICCSS), Instytutem Automatyki i Robotyki Politechniki Warszawskiej, Urzędem Dozoru Technicznego oraz PZU Lab koordynuje obecnie prace nad stworzeniem kompleksowego narzędzia wzmacniającego cyberbezpieczeństwo systemów sterowania przemysłowego. Instrument, w którego tworzenie zaangażowani są również przedstawiciele polskiego przemysłu zakłada, iż oprócz rozwoju technologii konieczne jest przygotowanie mapy drogowej podnoszenia świadomości i odpowiedzialności, testów cyberbezpieczeństwa oraz szkoleń. Poza zapotrzebowaniem rynku wewnętrznego, narzędzie to mogłoby stać się naszym towarem eksportowym. Już na obecnym etapie prac chęć wdrożenia polskiego rozwiązania wzmacniającego cyberbezpieczeństwo systemów sterowania przemysłowego wyraziła Federacja Chińskiego Przemysłu Petrochemicznego (CPCIF) zrzeszająca podmioty zatrudniające 8,5 mln pracowników.

Inwestowanie w cyberbezpieczeństwo systemów sterowania przemysłowego to warunek konieczny, aby móc w pełni korzystać z dobrodziejstw czwartej rewolucji przemysłowej. Uświadomienie sobie roli zachodzących procesów i odpowiednie wykorzystanie potencjału drzemiącego w zasobach naszego kraju przyczyni się do budowania przewagi konkurencyjnej polskiej gospodarki. Rozwój cyberbezpieczeństwa jako branży strategicznej to również szansa na uwolnienie się z pułapek rozwojowych.