rędzej zostawimy w domu portfel niż telefon komórkowy (i są na to dowody w postaci badań!). Naszą codzienność powoli dominują gadżety i inne technologiczne zabawki. Mężczyzna XXI wieku to mężczyzna, która potrafi wykorzystać te rozwiązania, aby podnieść jakość swojego życia. Podpowiadamy, jak to zrobić.

Wczesny ranek, pobudka. Poranki bywają trudne, ale możemy sobie je w bardzo prosty sposób ułatwić. Większość z nas pewnie budzi się ze smartfonem – na dźwięk potwornej melodyjki, której samo wspomnienie sprawia, że włosy stają nam dęba. A gdyby wymienić go na solidny głośnik z dostępem do domowej sieci WiFi? Wówczas moglibyśmy sprawić, żeby każdego ranka budziła nas ulubiona playlista. Oczywiście nie gwarantuje to, że po miesiącu nie zaczniemy nienawidzić zawartych na niej utworów, ale przynajmniej uwolnimy się od tej potwornej melodyjki.

Wychodzimy z domu i już po wyjściu na ulicę uderzają w nas odgłosy miasta. Dopuszczalny poziom hałasu dla człowieka to 60 dB, a tymczasem w dużych miastach może on wynosić znacznie więcej. Na szczęście i tutaj technologia znalazła rozwiązanie. Na rynku znajdziemy mnóstwo słuchawek – przewodowych i bezprzewodowych – wyposażonych w aktywną redukcję szumów. Tłumią one dźwięki otoczenia na tyle skutecznie, że możemy w spokoju słuchać ulubionej muzyki bez potrzeby wykorzystywania pełnej skali głośności. Tutaj warto wspomnieć też o słuchawkach przeznaczonych do uprawiania sportu. Takie modele często posiadają dodatkowe funkcje, jak mierzenie tętna lub zliczanie powtórzeń podczas treningów na siłowni.

Nikt nie lubi spóźnialskich. Może zatem odpowiednią motywacją do tego, by przychodzić na spotkania punktualnie, będzie nowy zegarek? Nowe technologie również tutaj odciskają swoje piętno. Na rynku od jakiegoś czasu dostępne są inteligentne zegarki – smartwatche. Część z nich jest produkowana przez firmy ściśle związane z branżą technologiczną. W trend ten zaangażowały się jednak również marki dotąd znane głównie z konwencjonalnych zegarków. Ich propozycje może nie mają tyle gadżeciarskich funkcji, ale prezentują się o wiele bardziej stylowo i elegancko. Wybór jest zatem duży.

A jeżeli unikamy zegarków, może dobrym rozwiązaniem byłaby opaska fitness? Gadżety tego typu są zdecydowanie tańsze od smartwatchy. Ceny podstawowych modeli zaczynają się już od 150-200 złotych. Do czego się przydają? Możliwości jest kilka. Opaska zlicza naszą codzienną aktywność i podaje: liczbę kroków, spalonych kalorii, pokonanych schodów itd. Poza tym może ona wibracjami informować nas o wiadomościach i połączeniach przychodzących na nasz telefon. Wiele modeli posiada też funkcje budzika, a także lokalizowania smartfona. W niektórych znajdziemy natomiast mechanizm, który powiadamia nas o długim czasie bez aktywności i zachęca do wstania z fotela. To zdecydowanie przydatne dla pracowników biurowych oraz wszystkich, którzy codziennie po 8 godzin wpatrują się w ekrany komputerów.

Po całym dniu spędzonym w pracy najczęściej musimy naładować baterie. Nasz smartfon również. I tutaj docieramy do dość oczywistego gadżetu, który niejednokrotnie uratuje Wam skórę – powerbanka. Na półkach sklepowych znajdziemy ogrom tego typu urządzeń. Różnią się one przede wszystkim kształtem i rozmiarem. Te większe mają oczywiście większą pojemność i pozwalają na naładowanie smartfona do pełna nawet kilkukrotnie. Mniejsze są dyskretne i bardziej wygodne w transporcie. Póki producenci smartfonów nie opracują technologii pozwalających naszym słuchawkom działać bez ładowarki tygodniami, musimy się wspierać dodatkowymi gadżetami.

Dzień możemy zakończyć na kilka sposobów. My proponujemy dobrą książkę. Posiadanie regału z półkami uginającymi się pod ciężarem grubych tomiszczy jest świetną sprawą. Gorzej, gdy musimy je zabrać ze sobą w podróż. Dlatego dobrze mieć czytnik ebooków. Rynek tego typu gadżetów jest obecnie na tyle rozbudowany, że znajdziemy na nim zarówno modele podstawowe za kilkaset złotych jak i duże, kolorowe czytniki idealne np. do czytania komiksów.

To zaledwie mały wycinek tego, jak możemy zmienić nasze życie, posiłkując się technologiami. Najważniejsze jednak w tym wszystkim, żeby zachować umiar. W końcu to gadżety mają służyć nam, a nie odwrotnie.